Re[5]: [dreamland] Przedstawienie sie Ambasadora MW

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 13 Feb 2006 18:50:46 +0100


Witaj Krzysztof,

Monday, February 13, 2006, 6:14:13 PM, you wrote:

KB> Przy kontaktach z poszczególnymi obywatelami innego panstwa
KB> z pewnoscią nie ma problemu, jednak np. jeśli chce się czasami
KB> zajrzeć na Listę Dysusyjną innej mikronacji i podyskuytować, to
KB> ciężko czuć się swobodnie przy narastającym konflikcie "na
KB> górze". Przynajmniej poprawne kontakty dyplomatyczne z
KB> są moim zdaniem potrzebne, jesli chce się zapewnić obywatelom odpowiednią swobodę działania za granicą.

Bardzo slusznie ::).
Odnosze tez wrazenie ,ze wlasnie wytycza Pan odpowiednia ku temu sciezke.

KB> Rzecz jasna ma Pan racje, ale różnice nie są aż tak poważne, żeby
KB> uniemożliwiały ciepłe stosunki dyplomatyczne, no chyba że ktoś
KB> bierze na poważnie tą całą komunistyczno-rewolucyjną otoczkę,
KB> która trzeba brać z mocnym przymróżeniem oka, aby ją polubić,
KB> inaczej może raczej tylko draźnić.

No wlasnie problem w tym ,ze czasem oko trzeba mruzyc tak mocno ,ze juz sie nic nie widzi ::). Nie zawsze ,na szczescie. Dalej; idzie Panu o kontakty dyplomatyczne czy tez kontakty np. ogolu spoleczenstwa?
Bo to zupelnie inne sprawy ::). Nie wydaje mi sie by nasz MSZ byl jakkolwiek uprzedzony do MW ::).

KB> Ja nie robię z Dreamlnadczyków "Ludzi na nie", tylko stwierdzam,
KB> że i tacy tutaj są, tak samo jak w Wandystanie są niechętni
KB> Dreamlandowi i jak w Sarmacji są niechętni Wandystanowi, to jest
KB> naturalne, ponieważ między tymi wszystkimi paśtwami były różne
KB> zawirowania, które mogły wytworzyć taką właśnie niechęć i to jest
KB> do pewnego stopnia naturalne.

No to raz ,a dwa ,ze wszystkim dogodzic sie nigdy nie da ::). Oczywistym tez jest ,ze biorac na siebie odpowiedzialnosc ambasadora akurat w naszym kraju musi sie Pan liczyc z tym ,ze spotka Pan przyjaznych ,neutralnych ,nie do konca zdecydowanych i niechetnych. I od Pana zalezy ,co Pan zrobi ::).

KB> Oj, o to bym się raczej nie martwił, przeprowadzki chwilowo żadnej
KB> nie planuję, mam już jedną za sobą i na dłuższy czas mi wystarczy.
KB> Do tego umiem się uczyćna cudzych błedach i jeśli już bym się
KB> przeprowadzał, to zrobiłbym to w taki sposób, aby mnie nie
KB> rozstrzelano. :-)

Czy to byla przeprowadzka z Sarmacji do MW?

"Aby mnie nie rozstrzelano."
Ha! Madry Polak po szkodzie ^_-.

KB> Pozdrawiam,
KB> Krzysztof Bojar

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
 burmistrz Saudade
 http://dreamland.l.pl/luindor/saudade/
 hobbysta-micropedysta
 http://micropedia.wikicities.com/
Received on Mon 13 Feb 2006 - 09:52:41 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET