Re: Re: [dreamland] Przedstawienie sie Ambasadora MW

From: Krzysztof Bojar <Yasioob_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 13 Feb 2006 16:02:43 +0100


Użytkownik Albon <albon_usunto_at_poczta.onet.pl> napisał:
>
>------------ albon
>
>Witam
>
>A po co ocieplac stosunki? po to zeby za miesiac dostac jeszcze
>bardziej ze strony Wandystanu?

Może dlatego, że są jednak z obu stron ludzie, którym na tych przyjaznych kontaktach zależy i chcieliby żyć w zgodzie z innymi v-państwami, nawet jeśli nie wszyscy w ich ojczyznach za tymi państwami przepadają. I zalecałbym odrobinę więcej optymizmu, że wiele razy wybuchały między naszymi państwami konflikty (także z winy Wandystanu rzecz jasna), to nie znaczy, że zawsze już musi tak być, jednak jesli obie strony będa zawsze zakładały, że ta druga to ich śmiertelnny wróg, z pewnością nic się nie zmieni. Sam jestem Wandejczykiem zaledwie od paru miesięcy, wcześniej przez prawie rok mieszkałem w Sarmacji, zdaje sobie dobrze sprawę z błędów jakie popełniał Mandragorat wobec Dreamlandu. Zgodziłem się objąć posadę Ambasadora, bo uważam, że jestem w stanie to w chociaż drobnym stopniu to naprawić i pokazać, że nasze państwa mogą się jednak dogadać i zacząć sobie trochę ufać. Czy mi się to uda, trudno powiedzieć, ale chciałbym, aby i ci "sceptyczni" wobec MW dali mi przynajmniej szansę spróbować.

>Maja swoje idea fix jesli chodzi o virtualne panstwo i my
>tez mamy i to jest ok. ale nie oznacza to ze w ramach tej ideii moga nas
>gnoic jak im tylko na to przyjdzie ochota a jak wyciagna reke to my musimy
>ja przyjac i jeszcze pocalowac ich w d... nie przesadzajmy z ta dobrocia.
>

Ja mam jednak taką zasadę, że jak ktoś jest wobec mnie przyjazny, to ja też staram się dla niego jako człowieka taki być, niezależnie od tego, czy reprezentuje państwo którego które lubię czy też odwrotnie. Ja rozumiem bardzo dobrze, że można nie lubić Wandystanu, rozumiem nawet z jakich powodów, ale czy ja, jako przedstawiciel tego państwa, powinienem być osobą, na ktorej ta niechęć ma się skupiać? Chyba jednak nie do końca o to w tym chodzi. A jeśli ktoś chce tą niechęc do MW wyrazić i dać mi do zrozumienia, że nie jestem tutaj jako ambasador Wandystanu mile widziany, to niech zrobi to mówiąc wprost lub krytykując merytorycznie decyzje, a nie próbując mnie jako osobę zdenerwować lub okazując niechęć do mnie, bo raczej jak do tąd niczym sobie na to nie zasłużyłem.

Pozdrawiam,
Krzysztof Bojar Received on Mon 13 Feb 2006 - 07:03:53 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET