Jesli chodzi o panstwa realowe z demokracja bezposrednia to najblizej tego jest Szwajcaria z referendami kantonow i federalnymi. Co co Dreamlandu jestem pewien ze nic by z tego nie bylo z prostego powodu - w wyborach odbywajacych sie co kilka miesiecy bieze udzial kilka procent obywateli w referendach ktore byly by 2-3 na tydzien bral by udzial 1% obywateli ... to juz lepiej te 5-6% niech decyduje. Oczywiscie co jakis czas mozna by referendum oglosic i pozwala nam na to konstytucja. Pozatym nie wszystko da sie zalatwic referendum - np. SG ok mozna zapytac "jestes za wprowadzeniem" czy "przeciw wprowadzeniu SG" ale sam krztalt itd same technikalia trzeba stworzyc inaczej. Inne ustawy takze, kto by zglaszal ustawy jak wygladala by nad nimi dyskusja? Chyba zeby sie ograniczyc do samych referendow TAK/NIE ale wtedy i tak musialby istniec parlament, rzad itd.
Pozdrawiam Albon Received on Sun 05 Feb 2006 - 14:18:24 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET