Od Marszalka Izby Poselskiej uzyskalem odmowe wyrazenia swej w sejmie opinii, zatem czynie to na liscie dyskusyjnej. Kazdy obywatel Krolestwa ma moznosc biernego uczestnictwa na liscie dyskusyjnej sejmu, a zatem:
AQV>>> 6. Rejestracja jest odpłatna; Premier Rządu Królewskiego w drodze AQV>>> rozporządzenia określi kwotę, jaką muszą uiścić organizacje AQV>>> społeczne starające się o status partii politycznych, nie większąAQVertonen>>> jednak niż trzykrotność miesięcznej pensji poselskiej.
Projekt Ustawy Federalnej okresla "...kwote...nie wieksza jednak niz
trzykrotnosc miesiecznej pensji poselskiej". Pensja poselska = 100D.
Trzykrotnosc = 300D.
I o ile zakladane przez te ustawe wymaganie: do zalozenia partia
politycznej potrzeba minimum trzech ludzi ,wydaje sie byc sluszna ze
wzgledu na przedstawiona przez ksiecia argumentacje, o tyle 300D czy
nawet 100D moze byc w istocie zapora, ktora przekroczy granice obrony
Krolestwa przed partiami powstajacymi i upadajacymi na czas jednych
wyborow.
Przykladem swoim podam, ze od lipca do bodajze konca roku 2005
zarobilem chyba troszke ponad 200D. 100D jako posel, ponad 100D jako
senator. A mimo to mialem na koncie juz kilka inicjatyw.
Kontrargumentem bedzie ,ze owo 100-300D uzbierac trzeba we trojke. I
tu OK - kazdy daje 100D i jakos sie te sume uzbiera.
Ale, ze chcialbym spojrzec troszke bardziej przyszlosciowo, to spytam:
coz w momenciu wejscia SG lub/i przymusu jedzenia, mieszkania? Wtedy
moze sie to byc okazac zapora nie na 3-4 miesiace zarabiania (pensja
burmistrza zazwyczaj nie wykracza poza 30D), lecz na 7-8 miesiecy.
Mowie to sam na przykladzie mieszkania w Scholandii, gdzie pracujac w
gazecie i co dzien klikajac na ikonke "pracuj" (tzw. lopate; tu uklon
w strone Pana Drewniaczka ::)) z trudem moge zaplacic za jedzenie.
Mieszkam... nie wiem, gdzie mieszkam. Nie jestem obywatelem ,wiec nie
musze mieszkac. Dodajac do tego mieszkanie + rozrywki w stylu gazet
,ksiazek ,tam akurat wyscigow konnych ,a u nas moze sportu ,checi
ewentualnego rozwoju rowniez poprzez System Gospodarczy czy po prostu
otwarciu wlasnej inicjatywy (kupno dzialki ,budowa budynku) i jeszcze
oplaceniu ewentualnych pracownikow... Widze ,ze to moze byc pewien
szkopul.
Nie podaje rozwiazania, bo przy takich ilosciach niewiadomych, trudno
mi dojsc do jednej konkluzji. Jednakze sprawe radze przemyslec.
-- Pozdrawiam, Kaworu NagisaReceived on Wed 01 Feb 2006 - 05:43:17 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET