[sejm] debata dot. Ustawy Federalnej o partiach politycznych

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 1 Feb 2006 14:33:18 +0100


Szanowni Dreamlandczycy,

  Od Marszalka Izby Poselskiej uzyskalem odmowe wyrazenia swej w   sejmie opinii, zatem czynie to na liscie dyskusyjnej. Kazdy obywatel   Krolestwa ma moznosc biernego uczestnictwa na liscie dyskusyjnej   sejmu, a zatem:

AQV>>> 6. Rejestracja jest odpłatna; Premier Rządu Królewskiego w drodze
AQV>>> rozporządzenia określi kwotę, jaką muszą uiścić organizacje
AQV>>> społeczne starające się o status partii politycznych, nie większą
AQVertonen>>> jednak niż trzykrotność miesięcznej pensji poselskiej.
>

Mirocha>> Sprzeciw. To jest blokowanie inicjatyw młodych obywateli.
>
> To jest uniemożliwienie tworzenia partii takich, jakich wysyp
> mieliśmy ostatnimi czasy - czyli partii jednoosobowych, obliczonych
> tylko na jedne wybory, czasem nawet nie posiadających programu
> wyborczego, które znikną tak szybko, jak się pojawiły. Śmiem
> twierdzić, że jeśli żadna z tych trzech osób nigdzie jeszcze w
> Dreamlandzie nie pracowała i nie ma pieniędzy na opłacenie
> rejestracji, to w ogóle nie wie jeszcze, czym jest Dreamland.
> Inicjatywy młodych obywateli inicjatywami młodych obywateli, ale
> partie tworzone przez ludzi, którzy zupełnie jeszcze niczego nie
> rozumieją, to partie warcholskie. Doświadczenie dreamlandzkie nie jest
> zasadniczo wymagane przy inicjatywach typu galeria, wydawnictwo,
> gazeta (choć tu już mniej, bo dotyczy zazwyczaj spraw bieżących) i tym
> podobnych. W przypadku partii politycznych poznanie zasad kierujących
> Królestwem jest niezbędne.
>
> książę Edward Krieg
> Premier RK

Projekt Ustawy Federalnej okresla "...kwote...nie wieksza jednak niz trzykrotnosc miesiecznej pensji poselskiej". Pensja poselska = 100D. Trzykrotnosc = 300D.
I o ile zakladane przez te ustawe wymaganie: do zalozenia partia politycznej potrzeba minimum trzech ludzi ,wydaje sie byc sluszna ze wzgledu na przedstawiona przez ksiecia argumentacje, o tyle 300D czy nawet 100D moze byc w istocie zapora, ktora przekroczy granice obrony Krolestwa przed partiami powstajacymi i upadajacymi na czas jednych wyborow.
Przykladem swoim podam, ze od lipca do bodajze konca roku 2005 zarobilem chyba troszke ponad 200D. 100D jako posel, ponad 100D jako senator. A mimo to mialem na koncie juz kilka inicjatyw. Kontrargumentem bedzie ,ze owo 100-300D uzbierac trzeba we trojke. I tu OK - kazdy daje 100D i jakos sie te sume uzbiera. Ale, ze chcialbym spojrzec troszke bardziej przyszlosciowo, to spytam: coz w momenciu wejscia SG lub/i przymusu jedzenia, mieszkania? Wtedy moze sie to byc okazac zapora nie na 3-4 miesiace zarabiania (pensja burmistrza zazwyczaj nie wykracza poza 30D), lecz na 7-8 miesiecy. Mowie to sam na przykladzie mieszkania w Scholandii, gdzie pracujac w gazecie i co dzien klikajac na ikonke "pracuj" (tzw. lopate; tu uklon w strone Pana Drewniaczka ::)) z trudem moge zaplacic za jedzenie. Mieszkam... nie wiem, gdzie mieszkam. Nie jestem obywatelem ,wiec nie musze mieszkac. Dodajac do tego mieszkanie + rozrywki w stylu gazet ,ksiazek ,tam akurat wyscigow konnych ,a u nas moze sportu ,checi ewentualnego rozwoju rowniez poprzez System Gospodarczy czy po prostu otwarciu wlasnej inicjatywy (kupno dzialki ,budowa budynku) i jeszcze oplaceniu ewentualnych pracownikow... Widze ,ze to moze byc pewien szkopul.
Nie podaje rozwiazania, bo przy takich ilosciach niewiadomych, trudno mi dojsc do jednej konkluzji. Jednakze sprawe radze przemyslec.

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
Received on Wed 01 Feb 2006 - 05:43:17 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET