Monday, January 30, 2006, 9:54:08 PM, you wrote:
KD> Przyznam, że jestem trochę skołowany protestem pana Nagisy. Analizuję to, KD> analizuję i ni jak nie rozumiem do czego Pan zmierza.
Przykro mi z tego powodu, ale podobnie jak ostatnio Lukasza Trecio, tak teraz mnie cieszy przynajmniej merytoryczne podejscie do sprawy.
KD> W tej sytuacji Pan Nagisa zdaje się sugerować rozwiązanie z drugiego krańca KD> huśtawki: absolutny nihilizm. Jeśli nie jesteśmy w stanie zapłakać nad każdą KD> śmiercią, nie opłakujmy żadnej - aby nie czynić jednych ludzi lepszymi od KD> drugich. W efekcie uczyńmy ze śmierci temat tabu i unikajmy go gdziekolwiek, KD> w rozmowach, czy gestach. Więcej, wyrzeknijmy się emocji, opróżnijmy swe KD> dusze i stańmy się głusi i niewrażliwi na krzywdę drugiego człowieka, bo to KD> i tak nie miałoby sensu... Pewnie, każdy ma prawo do swoich poglądów, ale ja KD> bym tak nie potrafił.
Ja rowniez i nihilizm nie lezy w gestii mych pogladow.
KD> Co czyni śmierć sześćdziesięciu kilku osób pod zawalonym dachem bardziej KD> godną uwagi od śmierci kilkuset osób, które tego samego dnia zginęły w KD> wypadkach samochodowych? Obawiam się, że odpowiedź na to pytanie jest KD> przyziemna - po prostu zawalenie się dachu to spektakularne, niecodzienne i KD> "medialne" wydarzenie. Tak jest skonstruowany człowiek, że nie ma sensu KD> informować w mediach o każdym wypadku na drodze, czy o każdej wystawie KD> gołębi, która zakończy się bez nieplanowanych wydarzeń. Taki już jest świat KD> i chyba pozostaje nam szukać w nim jakiegoś złotego środka.
Rzecz te uwazam nie za ludzka ,a za wmuszona ciagla manipulacja. WKM wie, ze nie jestem jakims fanem teorii manipulacji mediow, ba! nawet reklam czesto nie dostrzegam, a rzekomo mna manipuluja ::), ale w tym wypadku, jezeli juz pragniemy obnosic jakies zaloby - obnosmy je wobec tego przy kazdym wypadku, w ktorym w sposob spektakluarny gina ludzie.
Pomijajac kwestie powyzsza, mysle, ze jezeli mamy patrzec na smierc po ludzku, nie winnismy oceniac jej spektakularnosci, ani czynic z niej tabu, a tym bardziej juz robic z tego sprawy medialnej. Przyznaje, ze ocena tej wstazeczki wynika z mego zniesmaczenia nastawieniem mediow, nie zas samym zalem za to, ze umarli ludzie. Lecz uwazam, ze jakas skrajna glupota jest uznac to wydarzenie i tych ludzi za wartych wiecej, anizeli tych, ktorzy zgineli w wypadkach samochodowych, umarli w szpitalach, na ulicach czy w swoich wioskach z glodu (wioskach z domkow z dachem ze slomy czy obok wielkomiejskich kolosow) i ufam, ze tutaj WKM sie ze mna zgodzi.
Jakie znajduje rozwiazanie? Znajdzmy na to miejsce w sobie, nie obnosmy sie wstazeczkami. Doprawdy wolalbym, zeby autor tej wstazeczki wyrazil swoj zal na tej liscie miast "wstazeczkowac" Dreamland.
KD> Nie oglądam kanałów telewizyjnych i nie słucham stacji radiowych, które na KD> czas żałoby poświęciły ramówkę w całości wydarzeniom z Katowic. Mnie się to KD> nie podoba, nie akceptuję tego. Jeśli media przekraczają linię, za którą KD> przestają informować, a zaczynają powtarzać te same informacje i komentarze KD> tylko po to, by nakręcać emocje widzów - nie kupuję tego. Nie kupowałem ani KD> po śmierci Jana Pawła II, ani teraz. Ale mimo, że usilnie próbuję się wczuć KD> w punkt widzenia pana Nagisy, nie widzę, jak wstążka na stronie Dreamlandu KD> może być postrzegana jako element owej szopki.
Bo to jakby zwrocic wieksza uwage na tych ludzi, anizeli na innych, ktorzy umieraja. Po prostu nie umiem sie z tym zgodzic i moje serce mowi mi, ze nie wolno wartosciowac ludzi. Ich zycia czy umierania. Ze placz za rodakow nie jest lepszy, gorszy, ani inny od placzu za ludzmi i wszelkimi stworzeniami, ktore mowia w innym jezyku, zyja w innych warunkach i sa inne.
KD> To, że nie mam ochoty KD> wysłuchiwać po raz enty relacji spod rumowiska, nie oznacza, że wydarzenie w KD> Katowicach zupełnie mną nie poruszyło.
Rozumiem, ze takie wydarzenia poruszaja i nie mam zamiaru twierdzic, ze jest inaczej.
KD> Poruszyło i nie zamierzam się tego wyrzekać.
Nigdy nie smialbym nawet prosic drugiego czlowieka i zabijanie swojej wrazliwosci.
KD> A wstążka jest dla mnie w jakimś sensie wyrazem współodczuwania i KD> współdzielenia uczuć. Widzę ją i wiem, że komuś też jest przykro i choć nie KD> umiem tego wytłumaczyć, jest mi to chyba jakoś potrzebne.
Rozumiem.
Tylko dlaczego tylko nad nimi? Moze mam wybujale pojecie
sprawiedliwosci, ale tak jak WKM nie umie niewspolodczuwac, tak ja nie
umiem przejsc obok tego obojetnie, bo byloby to z mymi idealami
sprzeczne. I wierze, a wlasciwie pewien jestem, ze tak jak ja szanuje
uczucia WKM, tak i moje zostana przez WKM uszanowane.
KD> I nie uważam się na nacjonalistę, bo kiedy docierają do nas informacje o KD> tragediach w innych krajach, jest mi przykro tak samo. I bardzo bym sobie KD> życzył, żeby nasze media były bardziej otwarte na świat i chętniej KD> informowały o wydarzeniach w innych rejonach, bo od jakiegoś czasu KD> obserwuję, że wiele informacji nas omija.
Zgadzam sie.
KD> No i zostają jeszcze ludzie, KD> którzy mają swoje mniej "huczne" i bardziej codzienne tragedie. O nich KD> zapewne myślę mniej, jednak - jak powiedziałem - trzeba znaleźć kompromis KD> między wieczną rozpaczą a totalną negacją otaczającego nas świata. Obawiam KD> się, że nie ma tu jakiegoś aptekarskiego przepisu; trzeba balansować każdego KD> dnia, posługując się intuicją. Taka jest moja opinia.
I to rozumiem. Ale nie umiem zgodzic sie z tym, ze ta 60-tka istnien zasluguje na ta wstazeczke bardziej niz ci, ktorzy dzis zgineli w wypadkach na drodze. Ze rodziny tej 60-tki sa bardziej poszkodowane lub wymagaja wiekszej troski od tych, ktore stracily swych czlonkow w innych okolicznosciach.
Nie prosilem o zaprzestanie wrazliwosci czy nieodczuwanie. Idzie mi o jakas zasade, ktora byc moze odczuwam tak intuicyjnie, ze slowami, ktore sa jedynie metafora tego, co jest we mnie wyjasnic nie umiem.
KD> Pozdrawiam,
KD> Paweł
Dziekuje za odpowiedz WKM w takim, a nie innym tonie.
-- Pozdrawiam, Kaworu Nagisa Przewodniczacy Dreamlandzkiej Partii Monarchistycznej DPM: http://dreamland.l.pl/p_dpm/Received on Mon 30 Jan 2006 - 14:03:55 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET