Re[3]: [dreamland] GŁOSUJCIE NA PSiP !!! WARTO!!

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 30 Jan 2006 13:09:32 +0100


Witaj Mateusz,

Monday, January 30, 2006, 12:03:24 PM, you wrote:

>>>> Choc podzielam Pana punkt widzenia co do
>>>> rozszarpywania wladzy.

MM> Hmm rozszarpywanie władzy... chyba po to mamy wybory by ją dzielić ? MM> Czyż nie tak?

W Pana przekonaniu - najwyrazniej.
Ja Pana zdania nie podzielam.

>>>> Palam zywa
>>>> checia pomocy i nawet jesli nie odniose sukcesu wyborczego, to nadal
>>>> chcialbym pomogac nawet spolecznie.

MM> To co robimy w Dreamlandzie a głównie w rządzie jest raczej sprawą
MM> społeczną... bo dorobić się pracując w RK nie da się nazbyt...
MM> administracja lokalna płaci o wiele więcej... jest to moim zdaniem
MM> marnotrawienie czasem środków ale ich nikt narazie nie rozlicza więc
MM> nie ciągne tego wątku. Celem pracy w RK jak wszyscy narazie tu pisza
MM> nie jest "dobroczynność" lecz chęć sprawdzenia się , udowodnienia że
MM> potrafi się coś stworzyć bynajmiej takie jest moje odczucie.

Tak sobie sprawdzilem z tym "dorabianiem sie" i wydaje mi sie, ze budzet X-XII zakladal tak:
Minister - 80D; wiceminister - 60D. Mylic sie moge, bo sume dzielilem na 6 ministerstw.
Niemniej jednak 60D to 2* typowe wynagrodzenie pracownikow administracji prowincji, w tym i burmistrzow. 80D bliskie juz wynagrodzeniu posla czy senatora.
Wydaje mi sie, ze az tak male sumy to to nie sa.

Dodam jeszcze, ze w tym roku "dorobili sie" najbardziej chyba laureaci Kalmarkow 2005.

Celem pracy jest sprawdzenie sie, udowodnienie ze cos sie potrafi. Wybaczy Pan ,ale to podejscie kierowane prawie tylko ambicja i checia samosatysfakcji.
Nie uwazam by to bylo priorytetem. W mym mniemaniu Ministrowie winni pracowac z ludzmi i dla ludzi (co oznacza oczywiscie Panstwo), i takie dzialanie samo doprowadzi ich do satysfakcji i samorealizacji. Ale samorealizacja nie moze byc celem. To wypaczenie chociazby etyki Platona, pozniej rozwijanej przez E.Kanta.

MM> Tak i z takim podejściem nie zbudujemy gospodarki... bo wszyscy
MM> chcieli by się zżekać swoich pensji na rzecz zmiejszenia wydatków...
MM> ale jaki to ma sens? Generujmy wpływy, nie dajmy spać gospodarce.

Wiem juz, ze Pana zdaniem "Panstwo to gospodarka", z czym ja sie nie zgadzam, bo uwazam, ze "Panstw to czlowiek" - kazdy jeden, w swej indywidualnosci.
Niemniej jednak postuluje Pan o generowanie wplywow, ale to przeciez Pan byl wiceministrem Ministerstwa Finansow i Gospodarki.

Oto, co widze w budzecie X-XII:
"Art. 2.
Przychody Skarbu Królestwa w okresie budżetowym ustala się na kwotę 0 D."

Nie rozumiem zatem, skad teraz te poglady. Jezeli chcial Pan owe wplywy generowac: trzeba bylo to robic przez te szesc miesiecy, ktore ow RK mial.

A zeby nie bylo ,ze uprawiam walke polityczna i probuje pognebic oponenta, to powiem jasno, ze w mym przekonaniu bez SG lub jakiejkolwiek alternatywie dla SG - generowanie wplywow/przychodu do Skarbu Panstwa jest praktycznie niemozliwe. Bo i z czego? Dzialki sprzedaja prowincje. Domow Panstwo nie buduje (a szkoda, bo z pewnoscia wplywy by z tego byly). Wszelakie instytucje panstwowe dochodu nie przynosza. Gazety, wydawnictwa i im podobne - nie naleza do Panstwa.

No jakos tak to na chlopski rozum widze. Nie mam zamiaru klamac, ze w sprawach gospodarki jestem ekspertem ::).

-- 
Pozdrawiam,
 Kaworu Nagisa
 Przewodniczacy Dreamlandzkiej Partii Monarchistycznej
 DPM: http://dreamland.l.pl/p_dpm/
Received on Mon 30 Jan 2006 - 04:09:23 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET