Moja subiektywna ocena Rzadu Krolewskiego Edwarda ksiecia Kriega

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 27 Jan 2006 13:01:43 +0100


Witajcie Dreamlandczycy.

    Jakis czas temu w rozmowie z Premierem E.Kriegiem obiecalem mu, ze   DPM nie bedzie stosowal drapieznej kampanii w stosunku do jego   Rzadu, gdyz chce w spokoju pozegnac sie z polityka. Tak tez jest i   bedzie, a ponizsza ocena nie ma w zalozeniu i wierze, ze nie   zostanie tak odebrana, jakkolwiek rugac tak dlugowiecznego   Dreamlandczyka. Postanowilem jednakze pozwolic sobie ocenic go, by w   ten sposob przedstawic Panstwu moj punkt widzenia oraz skromna czesc   mego swiatopogladu.   

    Pewien jestem, ze jeszcze miesiac temu napisalbym to zupelnie   inaczej i z wypieta piersia twierdzil, ze warto Rzad "opieprzyc" za   bledy. Dzis - im wiecej wiem i im bardziej przygotowuje sie do roli   Premiera RK - widze, jak trudna to rola i jak wiele trzeba wlozyc by   ktorekolwiek z trybikow w maszynie zaczely sie poruszac.   Jednoczesnie: jak uchronic trybiki przed smiercionosnym dlan   piaskiem.
  Zaczne od negatywow, by skonczyc pozytywami, co zawsze uwazalem za   robiace na czytajacym lepsze wrazenie, a mi bynajmniej nie lezy na   sercu chec obrazy ksiecia. Negatywnie w Rzadzie wypadaja   Ministerstwo Promocji i Informacji, Ministerstwo Pracy oraz   Ministerstwo Kultury i Nauki.
  Pierwsze, bo wiekszosc czasu to wakat. Dopiero obecny minister zdaje   sie miec pomysly i odpowiednia pasje do ich realizacji. Niemniej   jednak wybor jest tylko w polowie dobry, gdyz ministrem zostal   czlowiek zbyt mlody, by moc faktycznie pelnic role Ministra   Informacji. I to nie z jego winy. Brak wiedzy wyplywa ze zbyt   krotkiego stazu.
  Drugie, bo Ministerstwo tak naprawde nie pracuje. Pani minister oraz   Pani wiceminister w 5 miesiecy dopuscily sie bodaj tylko reklam na   liste z Biura Pracy. Jezeli cos mi umknelo - przepraszam.   Trzecie, bo dzialalo tylko po czesci. Mi szczegolnie bliskie   dziedziny, ktorymi opiekowal sie Sykstus Boruta ucierpialy, choc nie   moge powiedziec, ze ministerstwo nic nie robilo. Pan Boruta przyczynil   sie do powstania UF o szkolnictwie podstawowym, probowal zorganizowac   Dni Kultury wraz ze Scholandia i Natania (co zabawne, w Scholandii   negatywnie ocenia sie tamtejszy rzad, ktory tez wlasnie konczy   kadencje ze wzgledu na brak tego "festiwalu"), bywal czesto na   rozmaitych wydarzeniach kulturalnych i naukowych, napisal sztuke dla   Teatru "Screaming Blue". I tego wszystkiego odebrac mu nie mozna.   Zarzucic zas moge mu brak nagrod czy jakiegokolwiek systemu   motywacyjnego dla animatorow kultury i tworcow w Krolestwie   Dreamlandu. Kolejnym ministrem byl Draco de la Falcon i wydaje mi sie,   ze posuniecie to bylo pomylka. Ostatnim Hanss Upengres, ktory zdaje   sie miec zbyt malo czasu do konca kadencji by cokolwiek jeszcze   zmienic. Ministerstwo Kultury i Nauki wypada gdzies miedzy duzym   plusem i duzym minusem. Nie sposob mi nie docenic jego pozytywow, nie   umiem nie zauwazyc negatywow.
    Przejde do pozytywow w postaci Ministerstwa Finansow i   Gospodarki (dzis juz Ministerstwa Finansow i Ministerstwa   Gospodarki) oraz do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.   Tutaj ksiaze Edward Krieg postawil na postaci sprawdzone i tym   ministerstwom trudno cos zarzucic, gdy idzie o wykonywanie swych   obowiazkow w podstawowych zakresach. Ministerstwu Gospodarki moznaby   zarzucic nieprzyblizenie nam SG, ale to kwestia wspolpracy MG z   Piwonia oraz z KSI i nie mozna tego zrzucac na barki Ministerstwa.   MFiG aktualizowalo rowniez strony. Biorac pod uwage ten Rzad - MFiG   bylo ministerstwem na medal.
  Ministerstwo Spraw Zagranicznych - prawie na medal. Mysle, ze Pan   Ari-Quekka Vertonen jest osoba niezwykle w tym ministerstwie pozadana   i odpowiednia, ale dostrzegam trzy negatywy: 1) rzadka aktualizacja   stron; 2) mala aktywnosc ambasadorow; 3) brak ambasadorow w niektorych   panstwach sojuszniczych. Trzeci punkt w istocie jest rowniez mym   "dzielem" za co juz Ministra przeprosilem. Mialem bowiem jechac do   Panstw Polnocnych, ale z braku czasu musialem z tego zrezygnowac.     Co sie zas tyczy Premiera. Zdecydowanie doskonaly dyplomata,   nie dajacy sie ponosic emocjom az do przesady. Dzieki temu   mozna mu dokleic etykietke "pomnik", ale mozna tez rzec, ze   jest czlowiekiem wywazonym i rozwaznym. Z pewnoscia   konserwatywnym i niezbyt postepowym, co w mych oczach wplywa   ujemnie na Rzad. Mysle rowniez, ze ideal lezy miedzy   czlowiekiem konserwatywnym i postepowym. Nie wiem tylko, czy   ktos jest w stanie tego idealu siegnac.

    Mysle, ze to tyle. Mam nadzieje, ze Panstwu przyblizylem me   spojrzenie na Rzad i Dreamland, a ksiaze Krieg nie poczul sie   dotkniety czy urazony, bo naprawde nie chcialbym by tak sie   stalo.

(-) Kaworu Nagisa

    Kandydat na Premiera RK DPMu Received on Fri 27 Jan 2006 - 04:01:55 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET