Re[2]: [dreamland] kwestia rozpadu

From: Edward Krieg <Krieg_usunto_at_poczta.fm>
Date: Fri, 27 Jan 2006 11:32:52 +0100

(...)

D> Owe zdanie  zrozumialem doslownie: "nic sie nie
D> stalo jest ok"  A to mnie boli, gdyz Solardia i jej mieszkancy opuscili
D> Krolestwo Dreamland. I chyba to nie jest ok dla Dreamlandu.

 Spróbuję Ekscelencję zaskoczyć, ale nie z wysokości swojego urzędu: to jest ok :-) Już ktoś o tym pisał, ja tutaj powtórzę tezę, z którą miałem okazję się zapoznać chyba za pośrednictwem "Głosu Weblandu" - secesja była w gruncie rzeczy niczym innym, jak tylko gwałtownym rezultatem dłuższego czasu naprężeń pomiędzy dwoma Dreamlandami. Pierwszy był Dreamlandem skupionym wokół autorytetu, któremu zawierzano i wokół którego organizowano państwo; drugi Dreamland zaś po tylu latach nie mógł już być dalej skupiony wokół autorytetu, bo tutaj królowie, te najwyższe autorytety, co jakiś czas upadały. Dlatego drugi Dreamland był skupiony wokół bezstronnego i cierpliwego prawa.
 Napięcie pomiędzy tymi dwoma sposobami patrzenia na państwo musiało poskutkować tym, czym poskutkowało. Solardyjczycy zresztą kilkukrotnie dawali znaki, że w Królestwie im źle. Założyli więc własne państwo i, jak Ekscelencja zauważył, nikt ich tutaj naprawdę szczególnie nie trzymał. Dreamlandczycy zaś mogą organizować kraj na swój sposób, bez nerwowego współistnienia w ramach tych samych granic z duchowymi dziećmi JKsM Morfeusza Lucjusza i z samym Morfeuszem Lucjuszem.  I to jest ok.

D> Z nadzieja na lepsze jutro
D> Danange
D> Kanclerz Wielkiego Ksiestwa Solardi

 Pozdrawiam

 książę Edward Krieg, OCO
 prywatnie



Polec z Centralwings do Londynu za 1zl + stała oplata pasazera (99zl). Oferta wazna do 29 stycznia na loty od 30 stycznia do 28 lutego 2006. Wejdz na: http://link.interia.pl/f18f3 Received on Fri 27 Jan 2006 - 03:01:11 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET