Z nieukrywanym zdumieniem przeczytałem list otwarty Waszej Ekscelencji do Pana Wakowskiego. Pozwolę sobie na niego odpowiedzieć, pomimo tego, iż nie jestem jego adresatem.
Przede wszystkim, o ile dobrze zrozumiałem, Pan Wakowski pisał o tym, iż jest zszokowany faktem wywierania nacisków na redaktora naczelnego 'Życia Gideny' przez JKsM Morfeusza, skutkiem czego jest to nieszczęsne sprostowanie, które mieliśmy okazję przeczytać w bodajże 2 numerze 'ŻG'. I tutaj, jak mniemam jest pies pogrzebany: nie chodzi bowiem o to, w jaki sposób postrzegana jest rzekoma secesja Solardii - doskonale zdaję sobie sprawę, że zależy to od punktu widzenia i wydaje mi się, że w tym momencie zgadzamy się z Waszą Ekscelencją. Chodzi o to, iż z powodu politycznych nacisków został zwolniony dziennikarz a redaktor naczelny wbrew jego woli zamieścił sprostowanie do jego artykułu.
Tymczasem chciałbym przypomnieć Wszej Ekscelencji iż zgodnie z umową pomiędzy Wielkim Księstwem Solardii a Królestwem Dreamlandu secesja w istocie się nie udała - Królestwo Dreamlandu nie utraciło żadnej części swego terytorium, a razem z JKsM Morfeuszem odeszła tylko część Solardyjczyków. To, że z uwagi na historyczne uwarunkowywania, została oddana nazwa 'Solardia' nic tu nie zmienia.
Królestwo Dreamlandu zawsze hołdowało zasadzie wolności słowa i wszelkie próby wpływania na niezależne media, są uważana za, delikatnie mówiąc, kulturowo obce. Tym samym zupełnie nie rozumiem, z jakich powodów Władze Królestwa miałyby reagować w sprawie Kalmarków - które były prywatną inicjatywą Pana Nebuli Blue. Co więcej, sądzę, iż właśnie w wypadku próby ingerowania w ten plebiscyt, zasadne byłoby porównywanie Dreamlandu do Białorusi.
Ari-Quekka wicehrabia Vertonen
Minister Spraw Zagranicznych
Królestwa Dreamlandu
Received on Wed 25 Jan 2006 - 16:49:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET