Re[3]: Fw: [dreamland] Pożegnanie, Furlandia itp czyli - Dreamlandczykoemy pr awa

From: Edward Krieg <Krieg_usunto_at_poczta.fm>
Date: Wed, 25 Jan 2006 16:03:00 +0100

mpop> podsumowanie panowania.....tylko czemu przywolano dla kontrastu
mpop> osobe ktora nie panowala ? porownywac mozna dwie strony jesli sa
mpop> tej samej kategorii. wiec to nie jest odwracanie kota ogonem a  
mpop> poprostu zwroceniem uwagi ze Morfeusz nie panowal i nie mozna
mpop> przyrownywac do mnie panowania JKW.

 Jeśli o to chodziło, to zwracam honor - mieliśmy do czynienia nie z odwracaniem kota ogonem, a zwykłym brakiem precyzji przy wyrażaniu myśli.

mpop> ja doskonale wiedzialem jakie sa nastroje, mniej wiecej dlatego
mpop> tez zrezygnowalem - juz ksiaze Krieg o tym wie bo to miedzynami
mpop> doszlo do okreslenia stanowiska w sprawie nie obejmowania przeze  
mpop> mnie tronu.
mpop> Poza tym, nie mam pojeciana jaka podstawe ma wniosek ze byla by
mpop> secesja prowincji pozostalych? 
mpop> Jak swiat swiatem historia ma pewna zasade. Nie mozna tutaj
mpop> gdybac. Mozna okreslic co by sie nie stalo z pewnych jasnych
mpop> ogolnych sytuacji ale nie mozna wyciagac wnioskow co do
mpop> podejmowanych   
mpop> decyzji.
mpop> wyjasnia to ladne powiedzonko "gdyby grzyby rosly w wodzie to
mpop> bysmy je lowili na wedke"

 Wasza Książęca Mość - miałem od WKsM przyzwolenie do tego gdybania. Proszę mnie łaskawie nie pouczać, żeby nie "gdybać" w sprawach historycznych, skoro sam WKsM stwierdzał mail wcześniej, że za "jego panowania secesji by nie było" czy że "nie byłoby <<kasty federalnych>>". Namawiam do traktowania interlokutora na takich samych prawach, na jakich WKsM traktuje w dyskusji siebie.

mpop> wracajac do domnieamanych secesji, hmm z tego co wiem o sobie i
mpop> z tego co wtedy prezentowalem, jak i co mowilem krolowi
mpop> seniorowi eMBe gdy mnei namawial do zgody na wstapienie na tron
mpop> to.....   
mpop> ....ja mialem zamiar wzmocnic samodzielnosc wewnetrzna prowincji
mpop> i z powodu moich pogladow obawialem sie ze sam doprowadze do
mpop> zbytniego rozluznienia federacji. watpie wiec by ktos zdrowo  
mpop> myslacy samowladnie zrzekalby sie  samorzadnosci na rzecz
mpop> samorzadnosci tyle tylko ze juz bez zaplecza.

 Nie zrozumiałem myśli WKsM. Chciał WKsM wzmocnić samorządność prowincji, z tego co pamiętam mówił wówczas o "prawdziwej federacji", która dla mnie - i nie tylko dla mnie - była konfederacją w najlepszym wypadku. Do tego miejsca zatem zgadzam się; tak formułował wówczas WKsM swój polityczny program. Przy zdrowej myśli i samowładzy już mi jednak uciekł wątek. Kto się czego zrzekał i o jakie zaplecze chodzi?

mpop> prosze łaskawie sobie przypomniec czasy w ktorych to bylo i nie
mpop> zaprzeczac zebylo inaczej. 
mpop> owczesnie wszyscy z obecnej "kasty" oskarzali embe o sabotaz w
mpop> panstwie (koronnym argumentem byl fakt ze embe ponoc nie dal
mpop> hasla folkemu do serwera i ten nie mogl budowac sytemu
mpop> gospodarczego)   

(...)

mpop> Jakos nikt oficjalnie pozniej krola seniora eMBe nie przeprosil mpop> za tak ciezkie oskarzenia.

 Nie widzę tu związku ze sprawą ewentualnego objęcia przez WKsM Korony Królestwa. Więcej nawet: sprawę przypominam sobie dosyć mgliście. Jeśli JKM eMBe został o coś rzeczywiście niesłusznie oskarżony, to tak po ludzku należały mu się przeprosiny. Jeśli ja mam je złożyć, zrobię to. Nawet po tylu latach.

(...)

mpop> Przypomne tez ze wyrok owczesny w sprawie wyznaczenia nastepcy
mpop> potwierdzil ze eMBe ma prawo zmienic edykt i nie pytac krola
mpop> seniora TomBonda o zdanie w tej sprawie.  
mpop> Z racji jak bardzo "kasta" z ksieciem Kriegiem na czele byla
mpop> przeciwnikiem dla eMBe mozna wnioskowac ze wystarczyla moja
mpop> determinacja by krol senior Artur krolem nie zostal.  

 Tu też nie zrozumiałem. Z racji mojej między innymi determinacji wystarczyła determinacja WKsM, by JKW Artur Piotr nie został Królem? Organizm ostatnio mnie zawodzi, umysł chyba nadal mam jednak jasny, więc ufam, że tutaj to jednak nie wina moich zdolności rozumienia tekstu pisanego.

mpop> Owczesnie jednak zarowno JKM Artur - ktory wydal obiektywny
mpop> wyrok w sprawie wyznaczenianastepcy, jak i ja a takze szanowny
mpop> Krieg zachowilismy sie jak nalezy, odpowiedzialnie i rozsadnie  
mpop> odrzucajac na bok swoje ambicje i przekonania.
mpop> Przeciez to szanowny Krieg mial zostac wtedy Krolem Dreamlandu -
mpop> tak chcial TomBond, mnie wybral eMBe - owczenie Krol Dreamlandu.
mpop> Skoro wiec oboje uznalismy ze nalezy wybrac osobe
mpop> nieskonfliktowana i przedstawilismy ta propozycje owczesnie
mpop> skluconym Monarchom, mozna powiedziec ze gdyby nie Krieg i
mpop> Morfeusz , Artur Krolem   
mpop> by nie zostal.

 Nie miałem nigdy ambicji przyjęcia Korony Królestwa Dreamlandu. Udowodniłem to chyba przy abdykacji JKW Artura Piotra. Królem miałem zostać z woli JKW TomBonda; nigdy jednak nie namawiałem Go do tego i gdy pojawił się w moich oczach lepszy kandydat, z ulgą oficjalnie pozbyłem się wszelkich roszczeń do Tronu, których de facto nigdy nie posiadałem. Moja sytuacja była zatem naprawdę diametralnie inna niż WKsM, który królem być chciał i przygotowywał się do objęcia władzy.

mpop> Nie rozumiem wiec po co dzielic wlos na czworo po tylu latach.

 Cóż... Ten miecz akurat jest obusieczny, bo naprawdę nie było moją intencją zmuszanie WKsM do objętościowo onieśmielających wykładów na temat historii tego kraju.

mpop> tonie troska o wasze prawo, to chec wskazania hipokryzji ze
mpop> storny coponiektorych, ktorzy wchwalaja prawo dreamlandzkie sami
mpop> je lamiac.

 Ulżyło mi. Chęci wskazywania hipokryzji rzeczywiście WKsM wykazywał, od kiedy pamiętam. Fakt, że nie stał się WKsM nagle pełnym troski o prawo przywraca mi wiarę w stałość ludzi.

mpop> mnie "oskarzono" ze wychowalem solardyjczykow wrogich
mpop> "federalnym" czemu wiec JKW Artur nie ma byc odpowiedzialny za
mpop> wychowanie swych poddanych skoro swoimi dzialaniami dawal
mpop> przyklad?

 Ależ oczywiście, że wychowywał WKsM Solardyjczyków na wrogów federacji :-) Z powodów kurtuazyjnych wolałbym tego nie przyznawać, ale chyba nie mam wyjścia. Twierdzi WKsM zatem, że JKW Artur Piotr "dawał przykład" łamaniu prawa, tak? Mówimy o tym samym Królu Dreamlandu? :-)

mpop> prosze nie mitologizowac, "kasta federalnych" to nie wszyscy
mpop> urzednicy federalni a jedynie ci ktorzy slepo stoja po stronie
mpop> swoich racji i zachowuja sie jak "swiete krowy" ktore maja
mpop> zawsze racje i one dyktuja warunki.
mpop> znam wiele urzednikow federalnych ktorzy do "kasty federalnych"
mpop> nie zaliczam i nie zaliczalem.

 Podejrzewam, że mnie poza tą kastą nie jest dane funkcjonować. Rozumiem natomiast w pełni, że to WKsM wolałby dyktować warunki. Tak się jednak składało, że miał WKsM zwierzchników. Ja wiem, że to czasem boli.

mpop> wyjasnilem co mialem wyjasnic, naprostowalem co pan uwazal za
mpop> skrzywione. 
mpop> to nie post na kontynuacje dyskusji wiec prosze sobei darowac
mpop> czepianie sie. 
mpop> cokolwiek bedzie pan z tego chcial zmienic bedzie falszem
mpop> historii a z herezja nie mozna dyskutowac ja trzeba zwalczac.

 Nie miałem wyjścia, musiałem odpowiedzieć, nawet jeśli dyskusja z WKsM - szczególnie na te tematy - nie daje mi zbytniej satysfakcji; zwłaszcza, gdy widzę, jak bardzo nieskuteczne bywają argumenty. Ja także nie mam ochoty wątku kontynuować. Prawdopodobnie zresztą oddam WKsM tą przyjemność dopowiedzenia ostatniego słowa.

mpop> --
mpop> Morfeusz I Lucjusz Tyler
mpop> Wielki Ksiaze Solardii
mpop> www.solardia.ush.pl

 książę Edward Krieg, OCO



Bogini seksu >>> http://link.interia.pl/f18f2 Received on Wed 25 Jan 2006 - 07:15:28 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET