Szanowni Dreamlandczycy,
Z pewnym niepokojem obserwuję toczącą się wymianę zdań wokół Dekretu Namiestnika Furlandii o ws. utworzenia Armii Księstwa Furlandii. Wydaje się ewidentne, że jątrzenie tego sporu nie prowadzi do jego rozwiązania, a przeciwnie - do rosnącego zacietrzewienia stron. A jednak niektórzy nie potrafią poskromić się, gdy mają tylko szansę kogoś upokorzyć. Cieszę się, że w Dreamlandzie istnieje silna wrażliwość na niewłaściwe działania członków administracji, jednak z mojego punktu widzenia ta rozmowa nigdy nie weszła na merytoryczne tory. Jestem chyba jedynym, który zadał sobie trud wysłuchania argumentacji sir Trecia w obronie jego dekretu. Następnie przedstawiłem Namiestnikowi mój punkt widzenia i wyjaśniłem, czemu, moim zdaniem, jego dekret można uznać za niezgodny z Konstytucją Królestwa. Spokojna i oparta na konkretach rozmowa okazała się lepiej prowadzić do wzajemnego zrozumienia argumentów i zdań.
Namiestnik Furlandii dał się sprowokować i zaczął brnąć w obronę decyzji, której błędność był już gotów przyznać. Za to należy mu się z mojej strony upomnienie. Z drugiej jednak strony błądzenie jest rzeczą ludzką, a Dreamlandczycy, w mojej ocenie, nie wykazali się umiarkowaniem w rzucaniu oskarżeń i nieostrożnych słów. Tego także nie potrafię pochwalić.
W głębokiej wierze, że zgoda i spokój jest wartością nadrzędną, poprosiłem dziś sir Łukasza Trecia o odwołanie spornych aktów prawa Furlandii, co zostanie uczynione dziś wieczorem. Do opinii publicznej kieruję zaś osobistą prośbę, by na tym zakończyć debatę na ten temat. Sprawa została wyjaśniona i rozwiązana; dalsza romowa wydaje się więc bezzasadna.
Z poważaniem,
(-) Paweł, R. Received on Wed 25 Jan 2006 - 04:11:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET