podsumowanie panowania.....tylko czemu przywolano dla kontrastu osobe ktora nie panowala ? porownywac mozna dwie strony jesli sa tej samej kategorii. wiec to nie jest odwracanie kota ogonem a poprostu zwroceniem uwagi ze Morfeusz nie panowal i nie mozna przyrownywac do mnie panowania JKW.
> Oczywiście, że nie byłoby sesesji Solardii. Byłaby secesja wszystkich
>pozostałych prowincji :-) Zresztą WKsM chyba nawet nie zdaje sobie
>sprawy, jak bardzo niechętnie by WKsM przyjmowano. Z nastrojów, jakie
>z tamtych chwil pamiętam, można było wnioskować, że na wszystkie
>stanowiska musiałby WKsM wprowadzić Solardyjczyków, bo reszta
>odmówiłaby posłuszeństwa.
ja doskonale wiedzialem jakie sa nastroje, mniej wiecej dlatego tez zrezygnowalem - juz ksiaze Krieg o tym wie bo to miedzynami doszlo do okreslenia stanowiska w sprawie nie obejmowania przeze mnie tronu. Poza tym, nie mam pojeciana jaka podstawe ma wniosek ze byla by secesja prowincji pozostalych? Jak swiat swiatem historia ma pewna zasade. Nie mozna tutaj gdybac. Mozna okreslic co by sie nie stalo z pewnych jasnych ogolnych sytuacji ale nie mozna wyciagac wnioskow co do podejmowanych decyzji. wyjasnia to ladne powiedzonko "gdyby grzyby rosly w wodzie to bysmy je lowili na wedke"
wracajac do domnieamanych secesji, hmm z tego co wiem o sobie i z tego co wtedy prezentowalem, jak i co mowilem krolowi seniorowi eMBe gdy mnei namawial do zgody na wstapienie na tron to..... ....ja mialem zamiar wzmocnic samodzielnosc wewnetrzna prowincji i z powodu moich pogladow obawialem sie ze sam doprowadze do zbytniego rozluznienia federacji. watpie wiec by ktos zdrowo myslacy samowladnie zrzekalby sie samorzadnosci na rzecz samorzadnosci tyle tylko ze juz bez zaplecza.
> Proszę łaskawie nie twierdzić, że to dzięki WKsM JKW Artur Piotr
>stał się Królem.
prosze łaskawie sobie przypomniec czasy w ktorych to bylo i nie zaprzeczac zebylo inaczej. owczesnie wszyscy z obecnej "kasty" oskarzali embe o sabotaz w panstwie (koronnym argumentem byl fakt ze embe ponoc nie dal hasla folkemu do serwera i ten nie mogl budowac sytemu gospodarczego) jako nieliczny stanalem po stronie eMBe, i to w tych warunkach wszyscy byli tak bojowo wobec mnie nastawieni. Co wiecej krol senior Artur dobrze wie, ze zaraz po jego koronacji gdy zostalem szefem KSI udowodnilem ze eMBe haslo przekazal i cala nagonka miala papierowy argument. Jakos nikt oficjalnie pozniej krola seniora eMBe nie przeprosil za tak ciezkie oskarzenia. To sie staje nudne, ze juz nie Dreamlandczyk wciaz musi wam przypominac prawdziwa historie Dreamlandu. Przypomne tez ze wyrok owczesny w sprawie wyznaczenia nastepcy potwierdzil ze eMBe ma prawo zmienic edykt i nie pytac krola seniora TomBonda o zdanie w tej sprawie. Z racji jak bardzo "kasta" z ksieciem Kriegiem na czele byla przeciwnikiem dla eMBe mozna wnioskowac ze wystarczyla moja determinacja by krol senior Artur krolem nie zostal.
Owczesnie jednak zarowno JKM Artur - ktory wydal obiektywny wyrok w sprawie wyznaczenianastepcy, jak i ja a takze szanowny Krieg zachowilismy sie jak nalezy, odpowiedzialnie i rozsadnie odrzucajac na bok swoje ambicje i przekonania. Przeciez to szanowny Krieg mial zostac wtedy Krolem Dreamlandu - tak chcial TomBond, mnie wybral eMBe - owczenie Krol Dreamlandu. Skoro wiec oboje uznalismy ze nalezy wybrac osobe nieskonfliktowana i przedstawilismy ta propozycje owczesnie skluconym Monarchom, mozna powiedziec ze gdyby nie Krieg i Morfeusz , Artur Krolem by nie zostal. Nie rozumiem wiec po co dzielic wlos na czworo po tylu latach.
(..)
> Oczywiście. Natomiast będąc przy historycznych tematach, ja osobiście
>zadziwiony jestem troską o dreamlandzkie prawo, które wykazuje dziś
>WKsM.
>
tonie troska o wasze prawo, to chec wskazania hipokryzji ze storny coponiektorych, ktorzy wchwalaja prawo dreamlandzkie sami je lamiac.
> I tu mam ponownie wcześniejszą wątpliwość. Ja wiem, że ludzie się
>zmieniają. Ale żeby aż tak? Zresztą czy WKsM naprawdę ma tyle złej
>woli, by oskarżać JKW Artura Piotra o to, że z Jego winy...
>Dreamlandczycy nie pojmują wagi prawa?
mnie "oskarzono" ze wychowalem solardyjczykow wrogich "federalnym" czemu wiec JKW Artur nie ma byc odpowiedzialny za wychowanie swych poddanych skoro swoimi dzialaniami dawal przyklad?
> Wiele nie skomentuję. Natomiast "kasta federalnych", przebrzydły
>"dwór" i inne te twory, które WKsM przywołuje, to po prostu ci
>obywatele, którzy nie popierali działań WKsM jeszcze jako Namiestnika
>Koronnego ówczesnej dreamlandzkiej prowincji. I tak proszę to
>traktować. A nie jako wrogów wszelkiej sprawiedliwości, prawdy,
>czystości zasad i intencji. To nie wyznawcy Szatana.
prosze nie mitologizowac, "kasta federalnych" to nie wszyscy urzednicy federalni a jedynie ci ktorzy slepo stoja po stronie swoich racji i zachowuja sie jak "swiete krowy" ktore maja zawsze racje i one dyktuja warunki. znam wiele urzednikow federalnych ktorzy do "kasty federalnych" nie zaliczam i nie zaliczalem.
wyjasnilem co mialem wyjasnic, naprostowalem co pan uwazal za skrzywione. to nie post na kontynuacje dyskusji wiec prosze sobei darowac czepianie sie. cokolwiek bedzie pan z tego chcial zmienic bedzie falszem historii a z herezja nie mozna dyskutowac ja trzeba zwalczac.
-- Morfeusz I Lucjusz Tyler Wielki Ksiaze Solardii www.solardia.ush.plReceived on Tue 24 Jan 2006 - 16:10:28 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET