No coz stalo sie nieuniknione :( Znajac troche AIP wiem ze pewnie w realu takze jest tak ambitnym czlowiekiem jak tutaj. Dlatego napisalem stalo sie nieuniknione. Nie mozna lapac wszystkich srok za ogon a AIP kazde nawet male potkniecie traktuje jak tragedie-swoja slabosc. Szkoda ze tacy ludzie jak AIP odchodza a tacy po ktorych splywa 90% spraw zostana - bo moga pogodzic real z Dreamlandem w ten sposob. Ale juz taka kolej rzeczy widocznie ...Chwala bogom ze zdazaja nam sie takie perelki jak AIP :) Dziekuje za wszystko co dobre z Twojej strony Arturze (bo zlego nie bylo), wracaj jaknajszybciej.
Pozdrawiam Albon Received on Mon 23 Jan 2006 - 04:13:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET