Drodzy Dreamlandczycy,
Łudziłem się nadzieją, że będę w stanie ograniczyć swoją obecność w Królestwie, nie rozstając się z Wami jednak na dobre. Niestety, wymogi świata realnego pozostają nieubłagane, podobnie jak biegnące terminy. W pewnym sensie jest to moją porażką - okazuje się, że nie potrafię tak po prostu się nie przejmować większością sfer aktywności Królestwa. Wciąż nawykiem jest, że przede wszystkim sprawdzam przynajmniej raz dziennie korespondencję właśnie z Królestwa.
Przepraszam wszystkich zaskoczonych, zwłaszcza najbliższych współpracowników, przede wszystkim zaś - Jego Królewską Mość oraz JE Premiera za brak uprzedzenia. Decyzja naprawdę nie przychodzi mi łatwo i niechciałbym, by zniechęcano mnie do niej, bo mogłoby się to jeszcze okazać skuteczne, a właśnie tego muszę uniknąć. Powiem szerze - nie wiem, czy wrócę, a jeżeli nawet to gdzieś dopiero za 9 - 10 miesięcy. Myślę, że w tej sytuacji uczciwszym rozwiązaniem będzie uznanie mnie za ustałego. Przygotowując się do takiego rozwiązania, równocześnie przesyłam JKM mój testament - złożenie go u Prezesa Sądu Królestwa nieco mijałoby się z celem.
Oczywiście zakończę rozpoznanie spraw zawisłych obecnie w Sądzie Królestwa.
Pozdrawiam i bardzo dziękuję,
król senior Artur Piotr
Received on Sun 22 Jan 2006 - 14:01:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET