Kto znał diuka Bzerolka de Kakucia, ten go znał. Kto przybył do Dreamlandu po jego odejściu w 2003 roku zna go z tego, co diuk pozostawił po sobie; czyli przede wszystkim: Kakut, Plegolalu, Tygodnika Morlandzkiego i Wielkiej Księgi Dreamlandu.
Mam przyjemność donieść, że Bzerolek de Kakuć, realowo Marcin Wroński, radzi sobie dobrze, a jego książka "Tfu, pluje Chlu - czyli opowieści z Pobrzeża" została nominowana do tytułu książki roku 2005 przez Wirtualną Polskę.
Za pozwoleniem Marcina (którego list cytuję poniżej) pozwalam sobie przekazać Wam link z gorącą zachętą do głosowania na naszego rodaka. Jeśli kto nie czytał "Tfu, pluje Chlu", informuję - to naprawdę świetna książka. Teraz możecie już głosować z czystym sumieniem. A lekturę swoją drogą każdemu polcam.
Oto gdzie odbywa się głosowanie:
http://ksiazki.wp.pl/konkursy/id,107,konkurs.html
Uwaga! Głosowanie tylko do 25 stycznia! Raz jeszcze zapraszam.
Poniżej, jak obiecałem fragment listu Marcina Wrońskiego do mnie...
Paweł, R.
---
Witam Waszą Królewską Mość, Pana Miłościwego i w ogóle,
Na wstępie mego listu pragnę wyrazić uniżoną nadzieję, że Waszej Królewskiej Mości zdrowie dopisuje, korona błyszczy i skrzynie pełne są złota i wszystko, co najlepsze w życiu na Waszą Mość Królewską spływa jak nie przymierzając woda po kaczce.
Przechodząc do zasadniczej części supliki mojej, pragnę donieść, iż ludzkość poznała się na mnie. A tak, poznała! Społeczeństwo, tak długo utrzymywane w niepewności oto dziś otrzymało do głosowania w Wirtualnej Polsce listę książek nominowanych do tytułu Książki roku 2005 (http://ksiazki.wp.pl/konkursy/id,107,konkurs.html). I choć mój splendorek malutki, tyciutki jest w porównaniu z Królewskim Majestatem, z uwagi na fakt zaszczycania mnie przyjaźnią, ośmielam się o fakcie owym donieść. Jeśli zaś Królewska Mość Wszechpotężna i Okrutnie Dostojna również raczy dostrzegać w tym fakcie przejaw sprawiedliwości dziejowej, sugerowałbym co następuje:
a/ każdemu poddanemu WKMości niniejszym nakazać pod groźbą mąk i gardła jak najrychlej zagłosować w sposób jedynie prawy a słuszny,
b/ kto posłusznie zagłosuje, a namówić innych raczy, na pierś przypiąć mu (coby złota nie tracić) pazłotkowy order im. Goblina Krantzerbacha
c/ dekretem co powyższe zadekretować i pospólstu na rynkach miast dreamlandzkich odczytać
d/ kto by zaś niepiśmienny był i sam zagłosować nie spotrafił, ze swojej szkatuły pisarzy opłacić się zobowiązuje, aby w imieniu prostaków supliki stosowne sporządzali.
Z uniżonym ukłonem niniejszym Waszej Królewskiej Mości się ścieląc, owo nowe prawo zaprawdę słuszne i sprawiedliwe niniejszym ośmielam się zarekomendować
:)))
--
Pozdrawiam,
Marcin Wroński Received on Sat 21 Jan 2006 - 07:21:55 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET