Thursday, January 19, 2006, 8:52:38 PM, you wrote:
> Polacy znanią są z tego, że nie patrzą dokładnie na zarys historyczny danego wydarzenia, ale na to, jak bardzo ktoś skrzywdził jego bliskiego. Rok temu odbył się konkurs IPN-owski dotyczący lat
> komunizacji Polski. Dokładnie 1944-1956. Przypomnę, że są to lata od zakończenia II wojny światowej (kapitulacja niemiec) do tzw. "odwilży". Nie chwaląc się doszłam do ogólnopolskiego etapu i po
> dziś dzień wspominam to doświadczenie jako niemiłe, z racji tego, że miałam akurat wysoką temperaturę, a
> musiałam się tłuc przez pół POlski do Warszawy w autobusie. Jednak nie jest to ważne. Słuchałam wielu relacji świadków historii. Każda opierała się na tym, jak wielką krzywdę mu wyrządzono. Mój
> dziadek, sąsiad i wielu innych. Ale czy ja oceniam ludzi, którzy byli katami? Nie! Bo to były ciężkie czasy. Kto nie przystąpił to partii, nie miał prawa bytu. Kto się wyłamał ze "wspólnoty"
> również nie miał prawa istnieć. Zabawki w rękach jednego lub dwóch ludzi. Czy za to chcecie ich karać? Czy i wy
> nie postąpilibyście tak samo? Żeby ratować rodziny... Były to złe czasy, przyznaję. Nic nie upsrawiedliwia tego, że chcieli rozstrzelać mojego dziadka za to, że jego ojciec był piłsudczykiem. Ale
> ja usprawiedliwiam ludzi, którzy działali wówczas w strachu,
> bezmyślnie. Wówczas udowadniali ci wszystko, skazywali na śmierć
> twoich bliskich i ciebie za nic. Więc dlaczego ktoś miał cierpieć,
> skoro można się było uratować przystępując do partii? Spróbujcie to
> zrozumieć...
Posluze sie cytatem fimowym, w ktorym tytulowy bohater mowi mniej
wiecej tak "Skazali Pana na smierc wedle wlasnych przekonan, tak jak
Pan czynil to z nami, gdy bylismy Pana wiezniami. A prawda jest taka,
ze ani oni, ani wy nie mieliscie racji."
Ludzie sa rozni. Jedni oddadza zycie za honor, inni za ojczyzne, inni
za godnosc, a inni go nie oddadza, bo instynkt samozachowawczy i chec
przezycia beda wieksze.
Byli tacy - jak Pilsudski - ktorzy dokonywali zamachu stanu w imie
lepszej Polski. Byli tacy, ktorzy stawiali gruba kreske by zapomniec o
tym, co bylo i skupic sie na tym, co jest. Sa w koncu i tacy, ktorzy
nie chca rozmawiac o ojcu Rydzyku i tacy, ktorzy chca IV RP.
Byl i Napoleon, ktory m.in. rzekl:
"Życie obywatela należy do ojczyzny." (choc tu byc moze poprawi mnie
Alchien, ktory jest bonapartysta i byc moze jedynie wyrwany z
kontekstu cytat stanowi o jego kontrowersyjnosci)
Niechaj sie wszyscy sprzeczaja. Ja uwazam to za "vicious circle", z ktorego wyjscia nie ma tak dlugo, jak dlugo nie wyjdzie sie z kola i nie przestanie gonic za iluzjami.
> Nie oceniajcie historii wg dzisiejszych norm. Bo tak się nie da.
> Wtedy były inne czasy. Wy ich nie pamiętacie. Nie możecie... Po
> prostu jesteście za młodzi, zbyt wiele dokumentów na ten temat jest
> niedostepnych, a temat ten wśród świadków jest zamknięty za żelazną
> kurtyną jak Polska w czasach komunizmu.
Hm. Niejeden czlowiek juz rzekl, ze historia nie jest prawda, a jedynie slepym lub falszywym zapisem tego, co sie stalo. Zyjac dzis, co widzimy? Jedni z nas wyjezdzaja z Polski, inni sa patriotami (tu prosze spojrzec na arcyksiecia Nimitza). Jedni ufaja jednej partii, a inni innej. Jedni maja swoj gabinet lekarski, inni posade prezesa w jakiejs spolce, a inni roznosza ulotki. I czyj obraz 2006 roku jest prawdziwszy? Wzrost gospodarczy jest czy moze kryzys? Bledne kolo.
> Co do niskich emrytur nawet ja wiem, że jest to spowodowane wysokim
> bezrobociem i inflacją w naszym kraju, która obniża pensje.
Hm. Temat rzeka ::).
> Ludzie niepracujący nie płacą na fundusz emerytalny, a nasz kraj się
> starzeje.
Ten tzw. fundusz emerytalny, to jak pamietam na chwile obecna ZUS, OFE
i pozostale dwa filary (choc moge sie mylic, bo ekspertem nie jestem
::). Ludzie, ktorzy dostaja dzis emerytury juz powinni sobie na nie
uzbierac przez lata.
Problem ten jednakze dotyka calego swiata, a glownie Europy ,gdyz
system emerytalny jest przestarzaly i nie wystarcza na to ,by
czlowiekowi ,ktory na emeryture przechodzi w wieku 65 lat wyplacac
emerytury nastepne 30 lat ,jezeli takowego wieku dozywa ::).
> Jest wielu emerytów, pomiędzy których trzeba rozdzielić
> niewiele pieniędzy. Ten stan nie jest dobry.
Ten problem dosiega rowniez wszelakie instytucje panstwowe ,szczerze mowiac ^_^.
> Na ślepo zwalacie winę na każdego człowieka, który oględnie jest
> bezbronny. Przecież w wiekszokści działacze UB itp. byli ludźmi ze
> wści, bez możliwości nauki podczas wojny i zbyt biedni po wojnie,
> aby móc robić coś innego, zwłaszcza, że nic do nich nie należało.
> Wszystko należało do państwa. Intelektualiści zostali w większości
> wybici podczas wojny, aby łatwiej było zapanować nad narodem
> polskim, a tylko mieszczanie mieli pieniądze na szkoły. O co więc
> się kłócicie? Wasze kłótnie nie cofną
> czasu i nie naprawią błędów, które już popelniono.
Z ostatnim zdaniem na pewno sie zgodze. Zajmijmy sie tym, co tu i teraz. W moim mniemaniu tzw. dekomunizacja jest idealnym temat zastepczym dla kazdej kolejnej partii rzadzacej. I to sie nie skonczy ,bo do rzadkosci nalezy ,by w czyms interesie lezalo dobro nie swoje ,lecz panstwa.
> Myślę, że tym samym zakończyłam ten bezsensowny temat.
Obawiam sie ,ze nie ^_^'.
> Fabiola Salomea de Willibald
> P.S. Za ew. błędy przepraszam. Spieszyłam się.
-- Pozdrawiam, Kaworu NagisaReceived on Thu 19 Jan 2006 - 13:34:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET