Polacy znanią są z tego, że nie patrzą dokładnie na zarys historyczny danego wydarzenia, ale na to, jak bardzo ktoś skrzywdził jego bliskiego. Rok temu odbył się konkurs IPN-owski dotyczący lat komunizacji Polski. Dokładnie 1944-1956. Przypomnę, że są to lata od zakończenia II wojny światowej (kapitulacja niemiec) do tzw. "odwilży". Nie chwaląc się doszłam do ogólnopolskiego etapu i po dziś dzień wspominam to doświadczenie jako niemiłe, z racji tego, że miałam akurat wysoką temperaturę, a musiałam się tłuc przez pół POlski do Warszawy w autobusie. Jednak nie jest to ważne. Słuchałam wielu relacji świadków historii. Każda opierała się na tym, jak wielką krzywdę mu wyrządzono. Mój dziadek, sąsiad i wielu innych. Ale czy ja oceniam ludzi, którzy byli katami? Nie! Bo to były ciężkie czasy. Kto nie przystąpił to partii, nie miał prawa bytu. Kto się wyłamał ze "wspólnoty" również nie miał prawa istnieć. Zabawki w rękach jednego lub dwóch ludzi. Czy za to chcecie ich karać? Czy i wy nie postąpilibyście tak samo? Żeby ratować rodziny... Były to złe czasy, przyznaję. Nic nie upsrawiedliwia tego, że chcieli rozstrzelać mojego dziadka za to, że jego ojciec był piłsudczykiem. Ale ja usprawiedliwiam ludzi, którzy działali wówczas w strachu, bezmyślnie. Wówczas udowadniali ci wszystko, skazywali na śmierć twoich bliskich i ciebie za nic. Więc dlaczego ktoś miał cierpieć, skoro można się było uratować przystępując do partii? Spróbujcie to zrozumieć...
Nie oceniajcie historii wg dzisiejszych norm. Bo tak się nie da. Wtedy były inne czasy. Wy ich nie pamiętacie. Nie możecie... Po prostu jesteście za młodzi, zbyt wiele dokumentów na ten temat jest niedostepnych, a temat ten wśród świadków jest zamknięty za żelazną kurtyną jak Polska w czasach komunizmu.
Co do niskich emrytur nawet ja wiem, że jest to spowodowane wysokim bezrobociem i inflacją w naszym kraju, która obniża pensje. Ludzie niepracujący nie płacą na fundusz emerytalny, a nasz kraj się starzeje. Jest wielu emerytów, pomiędzy których trzeba rozdzielić niewiele pieniędzy. Ten stan nie jest dobry.
Na ślepo zwalacie winę na każdego człowieka, który oględnie jest bezbronny. Przecież w wiekszokści działacze UB itp. byli ludźmi ze wści, bez możliwości nauki podczas wojny i zbyt biedni po wojnie, aby móc robić coś innego, zwłaszcza, że nic do nich nie należało. Wszystko należało do państwa. Intelektualiści zostali w większości wybici podczas wojny, aby łatwiej było zapanować nad narodem polskim, a tylko mieszczanie mieli pieniądze na szkoły. O co więc się kłócicie? Wasze kłótnie nie cofną czasu i nie naprawią błędów, które już popelniono.
Myślę, że tym samym zakończyłam ten bezsensowny temat.
Fabiola Salomea de Willibald
P.S. Za ew. błędy przepraszam. Spieszyłam się.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET