Chcialem zlozyc kilka slow wyjasnienia, gdyz w rozmowach z niektorymi z Was okazuje sie, ze cala sytuacja jest bardzo niejasna ::).
Nie postanawiam odejsc (uzylem faktycznie blednego sformulowania), a jedynie wycofac sie z aktywnego zycia w Dreamlandzie i tym samym w Natanii. Co nie znaczy, ze nie bede uczestniczyl w uroczystosciach czy zawodach sportowych ::).
Wyjasniam rowniez, ze zlozylem rezygnacje na rece JKM Pawla I ze
stanowiska Namiestnika Koronnego, ale ze rzeczywistosc dreamlandzka
jest jaka jest, nie znikne nagle nie dopilnowujac podstawowych
spraw. Stad tez do czasu, gdy JKM znajdzie nastepce (a jest to
niestety problem juz od mego wyjazdu do Londynu czyli od listopada
::/) bede dopelnial wraz z Kanclerzem podstawowych czynnosci tj.
podpisywanie paszportow ,umozliwianie pracy Radzie Miasta Saudade i
przez to rozwoj Luindoru ,ktory poprzez moje znikniecie moze stanac
w miejscu.
Dzis od jednego z radnych tj. Pana Viragolo Paskala uslyszalem ,ze
wstrzymuje sie ze swym projektem do czasu nowego namiestnika. To
samo rzekl mi Hanss Upengres - drugi radny. A ja wiem ,ze namiestnik
moze pojawic sie jutro ,ale moze tez sie pojawic za 2 miesiace. Stad
tez nie chce by Luindor cierpial na mym wyborze ,tym bardziej ,ze
jest miejscem ,ktore nigdy mnie nie wiezilo ::).
Jezeli macie Panstwo jakies pytania czy watpliwosci, to prosze pytac
(najlepiej na liscie ,bo wtedy i inni uslysza i moze rozwieja swoje
watpliwosci). Przyznaje ,ze latwiej wyjasnic mi cos w rozmowie
,anizeli piszac jeden list.
Nie mam niestety zdolnosci Edwarda Kriega czy Artura Piotra, ktorzy
to potrafia ::/.
Pozdrawiam serdecznie!
-- Pozdrawiam, Kaworu NagisaReceived on Tue 17 Jan 2006 - 05:50:35 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET