Re[5]: [dreamland] Partia Demokratyczna po kilku miesiącach

From: Edward Krieg <Krieg_usunto_at_poczta.fm>
Date: Mon, 9 Jan 2006 16:47:37 +0100

 Proszę wybaczyć, że odpowiadam wybiórczo na poszczególne fragmenty z trzech różnych listów Pana Blue, ale brak mi czasu, by zagłębiać się w dysputy na wszystkie poruszone w wątku tematy. Tym bardziej, że jak znam Pana Blue, jedno wyjaśnienie z mojej strony będzie musiało pociągnąć za sobą kolejne.

NB> Kiedy poznamy date wyborow do parlamentu?

 W tej chwili sprawa nie zależy już właściwie ode mnie. 5 stycznia przekazałem Jego Królewskiej Mości projekt kalendarza wyborczego obejmujący następujące daty (podaję fragmentarycznie): 26 stycznia do 2 lutego 2006 r. - głosowanie; 11 lutego - wystawienie zaświadczeń nowowybranym posłom, a więc zasadniczo początek VI kadencji. Już w chwili składania był to harmonogram opóźniony, z każdym dniem opóźnia się bardziej. Trzeba teraz czekać na postanowienie królewskie, w którym wszystkie daty zostaną ustalone już ostatecznie.

NB> > Ta biurokracja, której tak tutaj niektórzy nie lubią ma swoje
NB> > zalety, jeśli się przyjrzeć. Tylko trzeba być konsekwentnym
NB> > przynajmniej na tyle, na ile konsekwentny był książę Krieg, który
NB> > w Rządzie swym te ustawy stworzył.

NB> Nie bardzo widze pozytywy biurokracji (gdy termin ten rozumiany
NB> jest potocznie) ,bo sam w sobie jest on pejoratywny.
NB> Edward Krieg jest konsekwentny - zgadza sie.
NB> Tak jak rownie konswekwentnie dazy do biurokracji ,tak i konsekwentnie NB> Ministerstwo Promocji i Informacji stoi w jego rzadzie odlogiem.

 Wspominałem już o tym wielokrotnie: żałuję, że nie udało mi się obsadzić Ministerstwa Promocji i Informacji. Sam fizycznie nie jestem jednak w stanie się tym zająć, a odpowiedniego kandydata nie udało mi się dotychczas dojrzeć. Żałuję tego tym bardziej, że wiem, iż mój Gabinet oceniany będzie także przez perspektywę zaniechań z tej płaszczyzny.

NB> Wyszydzac idealy czy chec zachowania godnosci - to nie wypada. I tego
NB> bynajmniej czynic nie zamierzam ,bo nie jest to z moimi idealami
NB> zgodne.
NB> Jednakze czasem postepowanie mosci ksiecia wydaje mi sie nie stac w
NB> sprzecznosci z Jego idealami ,zas z dobrym panstwa - tak.

 Jeśli w 2001 roku losy moje nie potoczyłyby się tak, jak się potoczyły - tj. że nie wszedłbym do rządu Marcina Kamoli, a później bez przerw nie zasiadałbym na różnych stanowiskach we wszystkich kolejnych rządach aż do jesieni 2004 roku - to prawdopodobnie skupiłbym się na pracy ze słowem. Być może mocniej związałbym się z Wydawnictwem PLEGOLAL, może OKNO powstałoby wcześniej i być może byłoby nadal jeszcze wydawane. Ale stało się tak jak się stało.  Jako literat mógłbym mieć w głębokim poważaniu całą politykę, terminy wyborów i wszystko inne. Moje ideały w takim wypadku mogłyby stać w sprzeczności z dobrem państwa, bo moja działalność po prostu nie miałaby z nią większego związku - na łamach gazet mógłbym snuć jakieś antypaństwowe traktaty z pogranicza socjopolitologii, ale o niczym bym w gruncie rzeczy nie decydował. Może byłbym wówczas osobistością pokroju Jerzego Urbana. O ile znam swój charakter nie byłoby to w praktyce możliwe, ale czemu nie...? Mógłbym. Teraz natomiast po prostu nie mogę. I jeśli ktoś zarzuca mi, że moje ideały stoją w sprzeczności z dobrem państwa, to rzuca w moją stronę najboleśniejsze słowa, jakie mogę tu usłyszeć. I tyle na ten temat.

NB> Byc moze rowniez (czego nie stwierdzam ,ani tez nie zarzucam ,a
NB> jedynie poddaje w watpliwosci) brakuje juz po 6ciu latach mozliwosci
NB> spojrzenia z boku ,samoswiadomosci i tym samym: odpowiedniej oceny.

 Możliwe. Jest tu Pan, zdaje się, około rok. Czyli porozmawiamy na ten temat za lat pięć.

NB> Ale jest czlowiekiem ,zgodzi sie Pan? I jako czlowiek moze miec chwile
NB> zwatpienia i miast pomyslec tak ,jak Pan premier teraz pomyslec sobie
NB> "Po coz mam pisac wiecej niz 3 dosadne zdania ,skoro i tak proponujacy
NB> ustawe nie dadza sie przekonac?".
NB> Moze to byc jeden z powodow.

 Jest człowiekiem. Ale jako poseł bierze na siebie więcej obowiązków niż szary obywatel, któremu można pozwolić być i Jerzym Urbanem, i Howardem Sternem, i wreszcie Nebulą Blue. Tym bardziej, jeśli zgłasza się do laski marszałkowskiej projekt prawa. Należałoby wówczas napisać więcej niż te trzy zdania i spróbować przekonać resztę do swoich poglądów. Ani ja, ani którykolwiek z posłów Stronnictwa Federalnego naprawdę nie jesteśmy jakimiś betonami. Cały czas uważam, że Pan Mirocha miał sposobność nas przekonać do swoich propozycji - które, jak rozumiem, nadal uważa za lepsze. Tym bardziej zresztą, że oba projekty nie różniły się jakoś diametralnie i było spore pole manewru dla poselskich negocjacji. I jeśli myśli się poważnie o posłowaniu, to taką próbę należało podjąć. Tymczasem postąpił tak, jakby mu na tej ustawie po prostu nie zależało - jakby rzucił ją na żer Izbie ot tak, po prostu. Używam słów może nieco zbyt ostrych, ale - choć znam dobre intencje Pana Posła - takie można było odnieść w Izbie Poselskiej wrażenie.

NB> Ja ,jako obywatel ,poparlbym w dyskusji Pana Mugglera. Ale ,ze na
NB> liscie krolestwa temat nie zostal poruszony - nie moglem tego uczynic.
NB> Nie chcialem tez czynic tego brzydko w sejmie ,bo po ostatnim razie
NB> zostalem jedynie przez Pana premiera zrugany delikatnie i odeslany z
NB> obietnica wyjasnienia do domu. Obiecanych wyjasnien do dzis nie ma na
NB> mojej poczcie.
NB> A moze to tylko wina mojego programu pocztowego? ^_^

 Musiałem rzecz sprawdzić, a ze względu na niedawną reinstalację systemu, trzeba mi było przejrzeć płyty CD w poszukiwaniu archiwum z tego okresu. Otóż mój program pocztowy twierdzi, że list był wysłany. Proszę spróbować poszukać po raz kolejny. Jeśli rzeczywiście u Pana nie będzie, odpowiedź wyślę raz jeszcze. Odpowiadać staram się zawsze, nawet jeśli z przyczyn realowych po długim czasie (czego już kilka razy doświadczył Wicehrabia Archien - przepraszam raz jeszcze, tym razem publicznie :-) ).

NB> To chyba nie idzie w parze z demokracja. Jakkolwiek nie uwazam jej za
NB> ideal ,ale - o ile sie nie myle :) - w demokracji wiekszosc zawsze ma
NB> racje.

 Ten wątek był podejmowany dalej, przez inne osoby, więc tylko nieśmiało dopowiem, że w demokracji większość nie musi mieć wcale racji. Większość może mieć tylko jakieś zdanie - przypadkiem może być to racja :-) - które ze względu na przyjęty system jest w stanie uczynić koncepcją wiążącą dla wszystkich. A to różnica ogromna.

NB> Nie odpowiedzial mi tez Pan premier, czy nie warto w takich sprawach
NB> spytac Dreamlandczykow o zdanie. Chocby i dla samej informacji.
NB> Mysle ,ze kontrola skarbowa w jakis sposob wplynie na zycie
NB> Dreamlandczykow.

 Naprawdę zainteresowani Dreamlandczycy obserwują prace Izby Poselskiej. Tym mniej zainteresowanym co jakiś czas wysyłam informacje z prac Rządu - czasem rzadziej, niż wymagałaby tego konieczność, zdaję sobie sprawę. Jak wspominałem, mam problemy z archiwum pocztowym i proszę mi oszczędzić poszukiwań tego listu - jestem jednak pewien, że o projekcie dotyczącym Biura Kontroli informowałem na liście głównej. Zresztą zakres działania KBK obejmować będzie głównie jednak różnego rodzaju instytucje i tzw. "szarego obywatela" rzecz raczej dotyczyć nie będzie. Ten ma bać się Prokuratury :-)

NB> Meczennikiem Pan jeszcze Edwardzie nie zostanie. Najpierw etap pomnika
NB> :). Natomiast ciagle uwazam ,ze bylo to zachowanie nie na poziomie ,co
NB> pisze rowniez kawalek nizej.

 Póki co nie aspiruję do męczennictwa. Zdaję sobie sprawę z kolejności dziejowej - kamieniowanie później :-)

NB> Ciekawe wyjasnienie :).
NB> Mam wobec tego rozumiec ,ze ten cios byl juz tak ponizej pasa dla Pana
NB> premiera ,ze zdecydowal sie bez prob rozmowy po prostu posluzyc sie
NB> "kickiem"? Czy moze Pan premier uwaza ,ze lepiej uciszac ,zamiast
NB> zastosowac to ,co kazdy inteligentny czlowiek zrobi - sprobowac
NB> konwersacji.

 Była to konferencja prasowa Rządu Królewskiego. Za Rząd Królewski decyzją Jego Królewskiej Mości odpowiedzialny jestem ja. I uznałem, że była to pokrzykiwanie co najmniej niestosowne. Ot co.

NB> Uznal Pan czyjas racje za "cyrk". Dlaczego? Naprawde nie do konca to
NB> rozumiem. Porownanie do happeningu jest w moich oczach
NB> wyolbrzymieniem.
NB> Moze sie myle i moze idealy juz mi umysl zarosly ,ale Rzad Krolewski
NB> jest dla ludzi. Nie ludzie dla Rzadu Krolewskiego.
NB> Chce wierzyc ,ze wciaz Pan o tym pamieta.

 I ma Pan rację, że pamiętam. Przede wszystkim jednak inna sprawa: proszę odróżnić głoszenie jakichś tam poglądów w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie z głoszeniem "niewłaściwych" poglądów. Ja poglądy tamtego Pana szanuję - nie chce w Dreamlandzie podatków, jest to jego koncepcja i liczę się z nią. Natomiast nie jest właściwym sposobem pokrzykiwanie tego na rządowej konferencji, kiedy czas jest na zadawanie pytań, nie zaś happeningi - bo tego porównania nadal się trzymam.

 Jeśli zaś chodzi o to, że Rząd jest dla ludzi, a nie ludzie dla Rządu, to jest to prawda, którą staram się ucieleśniać. Jeśli coś w działaniu Rządu się Państwu nie podoba, to z każdym jestem w stanie do merytorycznej dyskusji, jaką toczę z Panem. Robię też wszystko, by przyczynić się do rozwoju Dreamlandu - a Dreamland tworzycie właśnie Państwo. Rząd Królewski nie jest jakimś państwem w państwie, nikt tu nie zamyka się w wieży z kości słoniowej, choć niektórzy pragną tak to przedstawiać i - co gorsza - w to wierzyć.

NB> Mowi Pan o Polsce? Ja mysle ,ze w Polsce byloby to nic niezwyklego.

 Proszę spróbować :-)

NB> Na liscie. Prawda. Prawda w teorii. W praktyce i ja bym tego nie
NB> uczynil i nie uczynilem. Dlaczego? Bo nie czuje ,by ktokolwiek z rzadu
NB> mial ochote mnie wysluchac i faktycznie zastanowic sie ,dlaczego mysle
NB> tak ,a nie inaczej :).
NB> Innymi slowy: obecny rzad nie wzbudza takiego zaufania. Gdy zacznie: z
NB> pewnoscia nie jeden Dreamlandczyk sie odezwie.

 Przykro mi. Ja jestem na Państwa słowa otwarty, wierzę, że podobnie otwarci są wszyscy urzędujący Ministrowie Korony.

 Pozdrawiam

 książę Edward Krieg
 Premier Rządu Królewskiego
 JKM Pawła I



Jedyny taki CZAT! >>> http://link.interia.pl/f18ee Received on Mon 09 Jan 2006 - 07:51:50 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET