Sunday, January 8, 2006, 10:21:32 AM, you wrote:
> Witam,
> Wyłaniając się na moment z niebytu, pozwolę sobie wtrącić się do
> dyskusji...
To bardzo taoistyczne :].
> A Pan, Panie Blue, posiada zdolność wystawiania jedynie słusznych ocen i
> jest jedynym, którego poziom samoświadomości jest zadowalający, tak? Poza
> tym, określenie "godność" raczej nie kojarzy mi się z tonem wielu Pańskich
> wypowiedzi i chyba jest Pan jednym z ostatnich ludzi na liście, którzy
> mogliby zarzucać księciu Kriegowi brak godności nie wywołując przy tym
> śmiechu.
No skoro Pan tak uwaza :). Nie smiem sie klocic :).
> W demokracji większość dokonuje ostatecznego wyboru, co nie jest
> równoznaczne z tym, że ma rację. Racja może być po stronie mniejszości i
> wtedy jej rolą (tej mniejszości) jest przekonać do niej większość - jeśli
> to się nie uda, jest to porażką tej właśnie mniejszości, a nie demokracji.
> Takie są reguły tej gry.
Wybaczy Pan ,ale zasada demokracji jest to ,ze wiekszosc ma racje. A to ,czy my uwazamy ,ze ma czy nie - nie ma w demokracji najmniejszego znaczenia.
> Racje, a sposób ich przedstawienia, to dwie różne sprawy. Wydaje mi się, że
> Pan to doskonale rozumie i po prostu celowo wypacza sens słów księcia
> Kriega. Myślę, że jeden Luke Woody nam w Dreamlandzie wystarczy.
Nie. Ja po prostu uwazam ,ze uznanie tego za happening jest co najmniej sprytnym posunieciem. Rozumiem za to ,ze istnieje tu cienka granica.
> Chyba popada Pan w lekką paranoję, Panie Blue. Albo zbyt dużo przebywa Pan
> w towarzystwie obywatela Woody'ego.
Sam tego nie czuje ,ale ciesze sie ,ze to akurat moj mail pozwolil sie Panu wylonic z niebytu :).
> Ten akapit jest właściwym powodem, dla którego postanowiłem się odezwać.
> Otóż forma Pańskiej wypowiedzi sugeruje, że pisze Pan w imieniu ogółu
> Dreamlandczyków, lub też wyraża powszechną opinię na temat rządu.
Nie sadze bym mogl pisac w imieniu ogolu Dreamlandczykow :).
> Tymczasem rząd księcia Kriega wzbudza moje zaufanie.
Ciesze sie. Biorac pod uwage Pana aktywnosc: tym bardziej ^_^.
> Co więcej - wydaje mi się, że
> może znaleźć się jeszcze paru naiwniaków uznających ten rząd za dobry i
> pokładających w nim jakieś zaufanie.
To bardzo dobrze. Byloby cholernie nudno ,gdyby wszyscy uwazali tak ,jak ja.
> Dlatego bardzo Pana proszę, by w
> przyszłości wypowiadał się Pan w swoim imieniu i ewentualnie w imieniu
> osób, które Pana do tego upoważniły.
Nie sadze bym byl w stanie czynic inaczej. Jest to jedynie pospolity blad, gdzie do kazdego zdania nie dolaczam komentarza "mowie subiektywnie ,co mysle".
> To, że nie ufa Pan rządowi nie znaczy,
> że nikt mu nie ufa. Mimo Pańskiej wielkiej aktywności, nie może Pan jeszcze
> na szczęście powiedzieć "Dreamland to ja".
Nawet, gdybym mogl tak powiedziec - nie chce tego. Bylaby to katastrofa dla mnie i dla Dreamlandu :). Juz pomijam fakt mego specyficznego charakteru ,ktory jest akceptowany jedynie przez niewielka czesc ludzi ,ale podstawa jest dla mnie dobro kraju ,a nie dobro wlasne. Dreamland tworza Dreamlandczycy ,nie zas jeden Ktos.
> Pozdrawiam
> Marcus Estreicher
-- Z wyrazami szacunku, Nebula 'Kaplan Swiatyni Kalmarka' BlueReceived on Sun 08 Jan 2006 - 07:42:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET