Re[2]: [dreamland] Brugijskie ciekawostki

From: Nebula Blue <nebulablue_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 4 Jan 2006 16:49:54 +0100


Witaj Ari-Quekka,

Wednesday, January 4, 2006, 3:08:31 PM, you wrote:

>> Jednakze w Dreamlandzie do powstania SG nigdy nie doszlo.
> To chyba rozminięcie się z prawdą :)

Przepraszam. Pominalem Triglav, ktory jak sie pojawil, to mu sie znudzilo i sobie poszedl :).

>>  Brugijczykom zycze by doczekali sie drugiego. W Brugii jak sie
>>  okazuje kilka osob robi na liscie wiekszy tlok (i to merytorycznie
>>  sensowny), anizeli Dreamland w osob kilkadziesiat.

> No tak, fakt faktem że jakoś naród dreamlandzki nie przejawia zamiłowania do
> pisania maili.

Przynajmniej ostatnio. O to mi chodzi :).

> Hm nie wiem jak to jest naprawdę. Ja pamiętam tylko taki Dreamland -
> trochę zaspany, trochę zrezygnowany.. Szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że
> to po prostu taki dreamlandzki klimat. Co do wyprowadzek - wiele się o nich
> mówiło, ale nie przypominam sobie, żeby ktoś z osób, które mieszkają w KD
> dłużej zdecydował się na v-samobójstwo czy coś w tym stylu.

Dzis Pan Zakrza "opuscil" KD. Chyba ,ze tego rodzaju rezygnacje ktos naprawde chce postrzegac za dlugi ulrop :).

> A takie rzeczy w
> np. Sarmacji zdarzają się od czasu do czasu. Co więcej - do KD jednak
> wracają ludzie, przecież dopiero co po długiej nieobecności powitaliśmy
> Hansa Upengresa i Fisherro.

Bardzo sie ciesze z powrotu i jednego i drugiego ,ale aktywnosci wielkiej jeszcze nie widze. Hanss zaczyna prace na rzecz Luindoru ,wiec mysle ,ze tu jest szansa. Pan Fisherro mimo mej szczerej sympatii do niego - niewiele robi.
I bynajmniej nie tylko idzie mi tu o aktywnosc proponowania ustaw ,dzialania w instytucjach czy przedsiebiorstwach ,ale raczej o ta codzienna aktywnosc - aktywnosc na liscie.

> Zresztą maile to nie jedyny sposób komunikacji - przecież niejedną noc
> przedyskutowaliśmy za pomocą GG, nie jedną i nie dwie godziny siedzieliśmy
> gdzieś na chacie w większym gronie.

Z trudem pamietam spedzenie godzin na czacie bez zadnej wyraznej uroczystosci :].

> Się chce, się chce.. tylko czasami nie ma na to czas/siły/nastroju.. ale
> mimo wszystko ja zawsze uważnie śledzę LDKD - i proszę na mnie psów nie
> wieszać, że rzadziej odpisuję ;)

Jakby Pan pisal tu tak czesto ,jak na liste sejmu wysyla Pan ciagle te same szabloniki - ojej :)). Raduj sie serce ,raduj sie duszo! :D

> Ari-Quekka Vertonen

-- 
 Z wyrazami szacunku,
 Nebula 'Kalmarek' Blue
Received on Wed 04 Jan 2006 - 07:55:20 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET