To chyba rozminięcie się z prawdą :)
> Brugijczykom zycze by doczekali sie drugiego. W Brugii jak sie
> okazuje kilka osob robi na liscie wiekszy tlok (i to merytorycznie
> sensowny), anizeli Dreamland w osob kilkadziesiat.
No tak, fakt faktem że jakoś naród dreamlandzki nie przejawia zamiłowania do pisania maili.
> Puknijcie sie waszmoscie w wirtualne przylbice!
> Dreamland spi i jak widac tendencja jest negatywna (nazywa sie:
> wyprowadzamy sie, bo nie czujemy juz motywacji), a Brugia nagle sie
> ozywia. Co zadziwia: zdaje sie bez planu, bez pomyslu na ozywienie.
> Niech mnie nasz Brugijczyk (sir Mirocha) poprawi, jezeli sie myle.
Hm nie wiem jak to jest naprawdę. Ja pamiętam tylko taki Dreamland - trochę zaspany, trochę zrezygnowany.. Szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że to po prostu taki dreamlandzki klimat. Co do wyprowadzek - wiele się o nich mówiło, ale nie przypominam sobie, żeby ktoś z osób, które mieszkają w KD dłużej zdecydował się na v-samobójstwo czy coś w tym stylu. A takie rzeczy w np. Sarmacji zdarzają się od czasu do czasu. Co więcej - do KD jednak wracają ludzie, przecież dopiero co po długiej nieobecności powitaliśmy Hansa Upengresa i Fisherro.
Zresztą maile to nie jedyny sposób komunikacji - przecież niejedną noc przedyskutowaliśmy za pomocą GG, nie jedną i nie dwie godziny siedzieliśmy gdzieś na chacie w większym gronie.
> Milion razy prosilem, by ktos odpisal na mail, ktory pisze na liste
> i w ktory prace wkladam, lecz efekty nigdy nie nadeszly. Co gorsza:
> w rozmowach prywatnych okazywalo sie, ze wielu chcialo, ale...
> zabraklo motywacji.
> Chce sie pisac ustawy, ale pomowic z rodakami juz nie?
Się chce, się chce.. tylko czasami nie ma na to czas/siły/nastroju.. ale mimo wszystko ja zawsze uważnie śledzę LDKD - i proszę na mnie psów nie wieszać, że rzadziej odpisuję ;)
> Oby tym razem bylo inaczej :).
No i jest.
> --
> Z wyrazami szacunku,
> Nebula 'Kalmarek' Blue
Ari-Quekka Vertonen Received on Wed 04 Jan 2006 - 06:10:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET