Brugijskie ciekawostki

From: Nebula Blue <nebulablue_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 4 Jan 2006 04:20:36 +0100


Witaj dreamland,

  Witam Panstwa :).
  Ten mail zaskoczy wielu i jak zwykle pozostanie bez odpowiedzi ;).   Pokazcie mi ,ze sie myle :).

  Coz slychac w Brugii? Ano tak ,jak wypisalem sie kiedys z ich listy   ,bo nic sie nie dzialo i cisza byla ,tak teraz ozywienie wielkie.   Choc nie jestem osoba odpowiedzialna za MSZ, ani tez ambasadorem w   Brugii - z checia podziele sie z Panstwem tym, co tam ujrzec kazdy   moze. Otoz Brugijczycy buduja wlasnie nowy SG (drugi po Ulryku,   ktorego w tej chwili uzywaja) i projektuja swoje szkolnictwo   podstawowe.
  No nic w tym dziwnego - rzekna niektorzy.

  A pewnie ,ze nic ,gdy tylko nie rozumie sie roznicy. Brugia jest   mloda. Dreamland stary. W Brugii mieszka kilka osob ,w Dreamlandzie   kilkadziesiat (aktywni mieszkancy). Brugia moze poszczycic sie tym,   ze Dreamland jej pomogl (za sprawa JKW A.P.), a Dreamland rzec   smialo, ze podpisal niedawno traktat z Brugia i Natania.   Jednakze w Dreamlandzie do powstania SG nigdy nie doszlo.   Brugijczykom zycze by doczekali sie drugiego. W Brugii jak sie   okazuje kilka osob robi na liscie wiekszy tlok (i to merytorycznie   sensowny), anizeli Dreamland w osob kilkadziesiat.   Zdaje sie, ze Brugia nie ma rowniez JKM Paw³a I, ktorego nie   widzialem juz od dawna (szkoda, bo naprawde nowy monarcha robi na   mnie bardzo pozytywne wrazenie), a i premiera takiego jak Edward   Krieg, ktory do ludzkich slabosci przyznawac sie nie chce nie ma.

  Nazwijcie mnie kims, kto wyolbrzymia i na sile probuje cos udowodnic   :). Prosze bardzo :).
  Jednakze ja widze prosta roznice: Brugijczycy najpierw planuja, co i   jak zrobic. Dreamlandczycy zas najpierw pomysla, jakie prawo trzeba   stworzyc i uchwalic, by pozniej moc stworzyc i uchwalic prawo, ktore   pozwolic cos wprowadzic.

  Puknijcie sie waszmoscie w wirtualne przylbice!   Dreamland spi i jak widac tendencja jest negatywna (nazywa sie:   wyprowadzamy sie, bo nie czujemy juz motywacji), a Brugia nagle sie   ozywia. Co zadziwia: zdaje sie bez planu, bez pomyslu na ozywienie.   Niech mnie nasz Brugijczyk (sir Mirocha) poprawi, jezeli sie myle.

  Milion razy prosilem, by ktos odpisal na mail, ktory pisze na liste   i w ktory prace wkladam, lecz efekty nigdy nie nadeszly. Co gorsza:   w rozmowach prywatnych okazywalo sie, ze wielu chcialo, ale...   zabraklo motywacji.
  Chce sie pisac ustawy, ale pomowic z rodakami juz nie?

  Oby tym razem bylo inaczej :).

-- 
 Z wyrazami szacunku,
 Nebula 'Kalmarek' Blue
Received on Tue 03 Jan 2006 - 19:20:35 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET