Friday, December 23, 2005, 3:31:46 PM, you wrote:
> Mniej więcej zrozumiałam zasadę. Mój pomysł nie przejdzie :D Wystarczyło napisać :D A nie można tego w jaiś któryszy sposób? Nie jestem specjalistką od polityki. Nie interesuje mnie to w ogóle tak
> szczerze mówiąc. Wolę np. zajmować się ogrodem i kuchnią. Albo nauką. Proces tworzenia ustaw jest mi więc całkiem obcy. Ktoś mi to w miarę prosty sposób wyjaśni?
W ironiczny ,ale prosty sposob wyjasnil to Pani hrabia Albon :). I bynajmniej nie chodzilo mu o to ,ze Pani pomysl jest zly (osobiscie uwazam wrecz przeciwnie ^_^) ,ale o to ,ze nie potrzeba ustawy do tego bysmy mogli decydowac sie na v-sluby w Krolestwie Dreamlandu :).
> Pozdrawiam
> Fabiola Salomea de Willibald
-- Z wyrazami szacunku, Nebula 'Kalmarek' BlueReceived on Fri 23 Dec 2005 - 14:07:20 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET