Recze głową, że większość pozornie pozamykanych w biurach urzędnikow sledzi
z przyjemnoscia co sie dzieje na liscie - po prostu nie zawsze jest czas sie
udzielac ale to nie znaczy, ze nie interesuje nas co mysla obywatele.
Dreamlandczycy dziela sie na:
1) martwe dusze - istnieją tylko w CRiP
2) głusi - jedną nogą są już martwi, nie mają czasu nawet żeby śledzic co
sie dzieje na liscie - sam mialem ostatnio kilka takich momentów ale
szczęśliwie jakos z tego wyszedłem. Faktem jest że najczęściej to się chyba
nie udaje i mamy... patrz punkt 1) - proponuje minutę ciszy w tym
momencie...
3) bierni - mają czas żeby czytać ale nie piszą nic. Tak własnie
funkcjonowałem przez wiele ostatnich tygodni - z powodu reala. Czytanie
listy to dla mnie wielka przyjemnosc i cieszy mnie kiedy mam czas zeby
czytac wszystko i nie musze pomijac nawt głupiutkich wątkow. Myslę jednak że
wiekszosc biernych z jeszcze większa przyjemnoscia pisałaby a liste gdyby
znalazła czas...
4) aktywni - oto jestem :) nic dodac nic ujac - zobaczymy kiedy znowu real
zepchnie mnie do pkt 3...
5) nadaktywni - piszą mnóstwo odpisujac na wszelkie posty poza może
ogłoszeniami urzędowymi... niektorych to wkurza - zalecane lekkie
przystopowanie w celu ochrony własnych oczu oraz psychiki wspolobywateli
6) Nebula "kalmarek" Blue - przypadek krytyczny - prawdopodobnie jedyny
obywatel w Królestwie, który potrafi odpisywać na liste nawet w czasie
snu... od komputera odchodzi jedynie wtedy gdy przychodzi czas na zmianę
kroplówki lub opróżnienie kaczki.. ;)
> Instytucja malzenstwa (ograniczona do malzenstw heteroseksualnych ,ew.
> homoseksualnych; nie mam absolutnie nic przeciwko homoseksualistom
> ,ale intuicyjnie mysle ,ze jest ich w KD mniej ,anizeli
> heteroseksualistow...
Mysle ze tym razem intuicja Pana nie zawodzi....
> Tym bardizej ,ze w KD sporo ludzi niezwykle wrazliwych.
Hmm... jeszcze niedawno twierdizl Pan ze mało u nas ludzi interesujacych sie kulturą... chyba że kultura i wrazliwosc nie ida w parze..
> Moze tez to byc sposob na sciagniecie kobiet do KD.
Mozna zrobić to prościej opierając SG na przemysle tekstylnym, wprowadzając obowiazek kupowania ubrań i dając bonusy za posiadanie najmodniejszej kolekcji ;)
> No ,Panie Yelonku :). Ma Pan co czytac! :)
Piłeczka odbita... (mam nadzieje, ze ci których zanudzam mnie nie zlinczują kiedy wyjde z ministrstwa po kanapki...mail sie zrobił taki długi, że smialo moglbym go puścic jako projekt jakiejs ustawy :) )
Przy okazji... jesli mam do napisania tylko jedna linijke w stylu:
-"hehe" -"hihi" -"^_^" -"ehmm"
to nie zasmiecam listy jak niektorzy co moze sprawiac wrazenie ze nie interesuje mnie maile obywateli... a jak pisalem wyzej jest zupelnie inaczej.
> Z wyrazami szacunku,
> Nebula 'Kalmarek' Blue
Pozdrawiam
Yelonek wicehrabia Rogacz
Received on Tue 20 Dec 2005 - 17:28:13 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET