Re[3]: [dreamland] Pomysł nieco wariacki

From: Yelonek Rogacz <yrogacz_usunto_at_op.pl>
Date: Wed, 21 Dec 2005 02:24:14 +0100


> A bez zartow: cieszy mnie niezmiernie ,ze choc ktos z calego rzadu
> zabiera udzial w dyskusjach i ze kogos obchodzi ,co mysla oraz czego
> chca obywatele :).

Recze głową, że większość pozornie pozamykanych w biurach urzędnikow sledzi z przyjemnoscia co sie dzieje na liscie - po prostu nie zawsze jest czas sie udzielac ale to nie znaczy, ze nie interesuje nas co mysla obywatele. Dreamlandczycy dziela sie na:
1) martwe dusze - istnieją tylko w CRiP 2) głusi - jedną nogą są już martwi, nie mają czasu nawet żeby śledzic co sie dzieje na liscie - sam mialem ostatnio kilka takich momentów ale szczęśliwie jakos z tego wyszedłem. Faktem jest że najczęściej to się chyba nie udaje i mamy... patrz punkt 1) - proponuje minutę ciszy w tym momencie...
3) bierni - mają czas żeby czytać ale nie piszą nic. Tak własnie funkcjonowałem przez wiele ostatnich tygodni - z powodu reala. Czytanie listy to dla mnie wielka przyjemnosc i cieszy mnie kiedy mam czas zeby czytac wszystko i nie musze pomijac nawt głupiutkich wątkow. Myslę jednak że wiekszosc biernych z jeszcze większa przyjemnoscia pisałaby a liste gdyby znalazła czas...
4) aktywni - oto jestem :) nic dodac nic ujac - zobaczymy kiedy znowu real zepchnie mnie do pkt 3...
5) nadaktywni - piszą mnóstwo odpisujac na wszelkie posty poza może ogłoszeniami urzędowymi... niektorych to wkurza - zalecane lekkie przystopowanie w celu ochrony własnych oczu oraz psychiki wspolobywateli 6) Nebula "kalmarek" Blue - przypadek krytyczny - prawdopodobnie jedyny obywatel w Królestwie, który potrafi odpisywać na liste nawet w czasie snu... od komputera odchodzi jedynie wtedy gdy przychodzi czas na zmianę kroplówki lub opróżnienie kaczki.. ;)

> Instytucja malzenstwa (ograniczona do malzenstw heteroseksualnych ,ew.
> homoseksualnych; nie mam absolutnie nic przeciwko homoseksualistom
> ,ale intuicyjnie mysle ,ze jest ich w KD mniej ,anizeli
> heteroseksualistow...

Mysle ze tym razem intuicja Pana nie zawodzi....

> Tym bardizej ,ze w KD sporo ludzi niezwykle wrazliwych.

Hmm... jeszcze niedawno twierdizl Pan ze mało u nas ludzi interesujacych sie kulturą... chyba że kultura i wrazliwosc nie ida w parze..

> Moze tez to byc sposob na sciagniecie kobiet do KD.

Mozna zrobić to prościej opierając SG na przemysle tekstylnym, wprowadzając obowiazek kupowania ubrań i dając bonusy za posiadanie najmodniejszej kolekcji ;)

> No ,Panie Yelonku :). Ma Pan co czytac! :)

Piłeczka odbita... (mam nadzieje, ze ci których zanudzam mnie nie zlinczują kiedy wyjde z ministrstwa po kanapki...mail sie zrobił taki długi, że smialo moglbym go puścic jako projekt jakiejs ustawy :) )

Przy okazji... jesli mam do napisania tylko jedna linijke w stylu:

-"hehe"
-"hihi"
-"^_^"
-"ehmm"

to nie zasmiecam listy jak niektorzy co moze sprawiac wrazenie ze nie interesuje mnie maile obywateli... a jak pisalem wyzej jest zupelnie inaczej.

> Z wyrazami szacunku,
> Nebula 'Kalmarek' Blue

Pozdrawiam
Yelonek wicehrabia Rogacz Received on Tue 20 Dec 2005 - 17:28:13 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET