Saturday, December 17, 2005, 9:32:42 PM, you wrote:
>>O. Milo ,ze ktos z Wandystanu wreszcie to dostrzega :)).
To ,ze faktycznie Dreamland ma dluzsza historie ,tradycje ,kulture i ze na pewno wiecej sie mozna od niego nauczyc.
> Zapewne nieprędko, choć mam zamiar także pracować nad tym, żeby
> sytuacja polityczna rónież się zmieniała na plus. Moja partia ma w
> programie współprace z Królestwem w dziedzinie sportu i kultury i
> na prawdę chciałbym do wytworzenia takiej współpracy dążyć, a
> potrzebna do tego jest przede wszystkim stabilizacja stosunków
> dyplomatycznych. Wiem że to będzie trudne do osiagnięcia, ale bedę
> przynajniej próbował w tym pomóc.
Jeszcze troche wody musi uplynac...
> Mysle, że mogę się w tej kwestii wypowiadac stosunkowo obiektywnie,
> ponieważ zaledwie od miesiąca jestem mieszkańcem Wandystanu,
> przez prawie rok byłem obywatelem Księtwa Sarmacji i musze przyznać,
> że na począdku myślałem bardzo podobnie jak Pan. Jednak Wandystan
> dużo zyskuje po dogłębnym poznaniu, przekonalem sie o tym bedąc tam
> inwestorem zagranicznym. Wiele rzeczy pozornie głupich i
> denerwujących staje sie miłym urozmaiceniem w stosunku do innych
> mikronacji. Oczywiście jest to moje subiektywne zdanie, a stosunek
> do Mandragoratu jest przede wszystkim kwestią podejścia do v-państw
> wogóle, ale faktem jest, że czasami nie warto nastawiać się negatywnie,
> bez poznania innego państwa od wewnątrz.
Byc moze ma Pan racje.
Tyle ,ze wokol jest sporo innych v-panstw ,ktore polubilem wcale tam
nie mieszkajac lub mieszkajac jedna noga. Wymienie ot chocby
Scholandie ,Natanie czy Baridas.
-- Z wyrazami szacunku, Nebula 'Kalmarek' BlueReceived on Sat 17 Dec 2005 - 13:51:06 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET