Chodziło mi o to, że ważni politycy w Ameryce są zazwyczaj ludźmi wykształconymi i tak jak w każdym sensownym państwie powinno być, klasa rządząca jest praktycznie częścia inteligencji. Może rzeczywiście Bush jr. na przykład jest słabo wykształconym kretynem, ale prosze zauważyć, że ma on stab ponad 90 doradców, będącymi w wiekszej części dobrymi fachowcami z szeregów partii Republikańskiej, czyli wykształconymi politykami pozostającymi w cieniu idioty, którym po części kierują.
-- Z socjalistycznym pozdrowieniem, sekretar Krzysztof Bojar Komisarz Ludowy ds. Nauki i Kultury Sekretarz KC SPWReceived on Sat 17 Dec 2005 - 13:09:51 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET