Dostrzega to, że współpraca może mieć pozytywne efekty, czy to, że Dreamland nie może sie za wiele od Wandejczyków nauczyć?
>I o tym wlasnie mowilem! Jako ludzie mozemy sie po prostu komunikowac
>(niezaleznie od urodzenia) ,ale nasze kraje sie nie predko
>porozumieja.
Zapewne nieprędko, choć mam zamiar także pracować nad tym, żeby sytuacja polityczna rónież się zmieniała na plus. Moja partia ma w programie współprace z Królestwem w dziedzinie sportu i kultury i na prawdę chciałbym do wytworzenia takiej współpracy dążyć, a potrzebna do tego jest przede wszystkim stabilizacja stosunków dyplomatycznych. Wiem że to będzie trudne do osiagnięcia, ale bedę przynajniej próbował w tym pomóc.
>Osobiscie wcale mi na tym nie zalezy. Widze zbyt wiele wad w
>poczynaniach ,ideach i zalozeniach Wandystanu. To nie antagonizm dla
>antagonizmu ,lecz ludzka niechec spowodowana calkosztaltem Wandystanu.
>
Mysle, że mogę się w tej kwestii wypowiadac stosunkowo obiektywnie,
ponieważ zaledwie od miesiąca jestem mieszkańcem Wandystanu,
przez prawie rok byłem obywatelem Księtwa Sarmacji i musze przyznać,
że na począdku myślałem bardzo podobnie jak Pan. Jednak Wandystan
dużo zyskuje po dogłębnym poznaniu, przekonalem sie o tym bedąc tam
inwestorem zagranicznym. Wiele rzeczy pozornie głupich i denerwujących staje sie miłym urozmaiceniem w stosunku do innych mikronacji. Oczywiście jest to moje subiektywne zdanie, a stosunek do
Mandragoratu jest przede wszystkim kwestią podejścia do v-państw
wogóle, ale faktem jest, że czasami nie warto nastawiać się negatywnie,
bez poznania innego państwa od wewnątrz.
-- Z socjalistycznym pozdrowieniem, sekretar Krzysztof Bojar Komisarz Ludowy ds. Nauki i Kultury Sekretarz KC SPWReceived on Sat 17 Dec 2005 - 12:33:21 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET