> [....]
>
>> 2. Zdaje mi się, że PAn nie czytał Supereksfaktów lub ma je z
>> nielegalnego źródła :-] wiec nie wie o czym mówimy :-)
>>
>>
>
>A to je mozna miec z legalnego zrodla? o_o
>
>
jako legalne mam na myśli : dystrybujcję prowadzoną przez e-mail
redakcji :-P
>Czyzby doszlo do zmiany na szczeblach redaktorskich? ^_^
>
>
?? jakiej gazety? bo nie rozumiem ?;-P
>> 3. Moja wypowiedź miała zabarwienie humorystyczne
>>
>>
>
>Hi hi?
>
>
nie...... HAHA :-P
>> 5. urzednik jest raczej zobowiązany do rozmowy.....
>>
>>
>
>Probowal Pan kiedys w polskich urzedach? :) Czasem lepsza noc w
>karcerze ,wie Pan :D.
>
>
>
próbowalem..... dzisiaj odbylem podobną rozmowę zze znajomym ... Jeżeli
chodzi o mnie to zawsze jak cos musze załatwić w jakims biurze/urzedzie
to nigdy nie mam problemu....
Zwykle trafiają mi się miłe Panie w okienu ;-) ... zresztą jak ide do urzedu to zwykle jest to dzien w którym mam dobry humor [bo jak mam zły to nie chce mi się tam isc ;-)] wiec nawet gdy musze czekać na coś ... xchodzic po pokojach to mi to nie przeszkadza - taka jest rzeczywistosc ..moze w przyszłosci posiadajac tą wiedzę będę mógł to zmienic - jeśli bede mógł lub tylko bedę bogatszy o te przemyślenia .... moim zdnaiem mogło by dojsc do zmian ..ale jesli ktoś jest dobrze nastawiony do innych ludzi to załatwi sobie bez stresu coś w urzedzie...
btw. mi chodziło o v-urzednik :-P
Pozdrawiam
Łukasz Wakowski Received on Wed 14 Dec 2005 - 07:40:27 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:59 CET