>
> > W Dreamlandzie mamy dyktaturę królewską z tradycjami, a dzieje się to,
co
> > się dzieje. Proszę spojrzeć na KRP albo tym bardziej WKRP. Bo tam
> > rzeczywiście jest pełna demokracja. Czy w WKRP coś działa nie tak?
> > W Dreamlandzie zaś mamy coś, co według GR "eufomistycznie nazwać można
> > kryzysem"
>
> Kryzysy przychodza i odchodza . To samo bylo w KRP i to samo bedzie w
WKRP.
> Prywatnie moge powiedziec ze w WKRP dzialo sie tez wiele dziwnych rzeczy
> np nijaka Magda Hasse)
M. Hasse została usunięta po kilku tygodniach. W Dreamlndzie kryzys jest od maja.
>i wiele sie tam bedzie jeszcze dzialo bo tak jest w
> panstwach wirtualnych. My w ciagu paru miesiecy przechodzimy to co zwykle
> panstwa przechodza latami . Przypominam ze np od poczatku tworzymy np
> gospodarke ale nie rozwija sie ona tak jak ta w realu tylko z miejsca
> zaczynamy od "kapitalizmu" .
Tio dobrze. No, akurat w takim WKRP gospodarki nie ma, ale władza jest sprawowana spokojnie, odbywają się wybory (następne za parę tygodni).
Byt panstwa wirtualnego zalezy od dobrej woli
> obywateli ale gdy wszyscy chca wladzy to nie ma mozliwosci utrzymac
spokoju.
Oczywiście, że wszyscy chcą władzy. Jak ktoś przychodzi go v-panstwa to chce mieć to, ćzego nie ma w realu.
> Gdy nasza warstwa szlachecka sie wreszcie ustatkuje i nie bedzie wzajemnie
> walczyc tylko sie wspierac w utrzymaniu statusu krolestwa wszystko bedzie
> inaczej.
Szlachta jest wąską warstwą społeczną. Czy inni mają być pozbawiewni możliwości sprawowania władzy?
Dreamland jest krolestwem i ludzie nie zapisuja sie tu by tworzyc
> republike. Potrzebujemy silnego krola,uregulowania wszystkiego co
konieczne
> na pismie i obywateli ktorzy zamiast walczyc beda starsali sie rozwijac
> swoja dzialalnosc tworzac firmy,powiekszajac ilosc miejsc pracy itd.
> Jako obywatel Dreamlandu ( nie szlachcic) jestem zaniepokojony dzialaniem
> organow ktore powinny dbac o spokoj wewnetrzy ( msw,sady) - gdy one nie
> dzialaja nie bedzie spokoju. Mam nadzieje ze nowy sejm wezmie sie za prace
i
> unormuje np sadownictwo . Sam bylem poslem i wiem ze w poprzednim sejmie
nie
> bylo wspolpracy tylko rywalizacja o wplywy i wlasne majatki. Nie moze byc
> tak ze np posel bedzie mial firme sprzedajaca "samoloty" i jedyne to co
> bedzie robil pracowal nad ustawa normujaca sprawe "lotnictwa" ( ktore dzis
> jest ostatnia potrzebna nam dziedzina) by zyskac wplywa na koncesje i
> skutecznie rozwalic potencjalna konkurencje. To tyle bo za bardzo sie
> rozpisalem :)
Tak się składa, że obecny Sejm, właśnie wybrany, nmie powinien zostać uznany przez Króla. Chyba że będzie obradował bez reprezentantów większości prowincji. Ale to nie będzie już nie tylko nie-demokratyczne, ale wręcz nieuczciwe.
Pozdrawiam
Maciej Czuba
Received on Sat 06 Oct 2001 - 11:58:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET