Pani Mayiu!
Forma sondy jest bez znaczenia wobec faktu ze ktos sie nad nia napracowal i chcial miec z niej pozytek (czyli prawdziwe sympatie wyborcow). Udowadnianie mu tego, co przeciez bylo wiadome w
ten sposob nie ma wiekszego sensu (juz wczesniej byly takie glosy).
Poza tym: nawet zgodze sie z Pania ze mial prawo tak zrobic (powiedzmy!). Ale prosze pamietac, ze jesli ktos jest osoba publiczna, a II sekretarz obojetnie jakiej partii jest nia, to zeby utrzymac
szacunek wyborcow, MUSI zachowywac sie z pewna godnoscia. No chyba ze chce liczyc na glosy 14latkow:)
A nawet jesli zalozymy ze mial na to wszystko prawo, a nawet ze zrobil dobrze - mozemy zalozyc, prawda? To nie zmienia to faktu ze dla wielu osobh stal sie jednak kims kto cos tak falszuje. Nie
wielu bedzie wchodzic w to, co falszuje, czy w dobrej czy zlej wierze, czy z premedytacja, czy nie. Oni po prostu utrwala sobie jego taki wizerunek. Gdyby byl osoba niezwiazana z polityka - ok, jego
rzecz i sprawa (no i ewent. sadu). Ale jest znanym politykiem. Mysle , ze to zobowiazuje. Podobnie jak do czegos zobowiazuje tytul 'sir'.
Pozdrawiam Pania:)
Atilla
--
Wygraj 2 dni extra dostepu do Big Brother
nie daj sie innym wyprzedzic [ http://bigbrother.onet.pl/platnosci_info.html ]
Received on Mon 24 Sep 2001 - 10:50:12 CEST