> Witam ponownie
> Cieszę się, że mój mail wywołał jakąkolwiek reakcje ze strony
> mieszakńców Dreamlandu. Podbudowało to moją wiarę, że komuś jeszcze
> zależy. Szkoda tylko, że nikt z tzw. "elit politycznych" się nie
> odezwał - może to kwestia czasu - oby.
Jak widac, to kwestia czasu. A czy Pan nie zalicza sie do elit politycznych? Mnie sie wydaje, ze jednak tak.
> Nie mniej mam teraz trudne zadanie ustosunkowania się do
> przedstawionych poglądów.
> Całkowicie zgadzam się z próbą umiejscowienia Dreamlandu w jakiś
> konkretnych realiach. Póki co wygląda to dość zabawnie. Wydaje mi
> się, że kiedyś padł już podobny pomysł, lecz chyba zaginął wśrod
> innych tego typu pomysłów, które wymagają jakiejś pracy. Jeżeli
> chodzi o kwestie używania tytułów ( chyba w chwili obecnej nie
> najistotniejszą ), to uważam, że używanie ich w korespondencji
> całkowicie prywatnej nie powinno budzić kontrowersji.
Ten pomysl faktycznie juz kiedys padl. Zginal moze nie z koniecznosci dolozenia do niego jakiejs pracy (z tego powodu nie byloby np. Dreamlandu) ale chyba byl zbyt trudny do zrealizowania... i na dluzsza mete bylby nadwyrezany.
> Po pierwsze
> stanowczo ogranicza po czas przeznaczony na napisanie maila (
> przypominam, że niektórzy są "szczęsliwymi" posiadaczami modemów i
> długość maila przekłada się bezpośrednio na zasobność portfeli ), a
> po drugie nie chciałbym pisać do osób, które znam z reala ( bywają
> i takie ) per "Panie hrabio " - troche to krępujące :).
Dla mnie nie jeste to w ogole krepujace. Dreamland to zabawa... tyle realizowana bardzo powaznie. Nie zapominajmy o tym. Jezeli ktos jest marzycielem i ma wyobraznie, nie powinno mu przeszkadzac to, ze jego kolega z pietra nizej jest, zalozmy, baronem.
> Przechodząc teraz do propozycji Pana Czuby - czyżby wzywał Pan do
> rewolucji???!!! Nieładnie, znów nie będzie "Teleranka". Ale
> poważnie... rzeczywiście władza webmasterów jest ogromna, ale w
> chwili obecnej żadne postępowanie "wywrotowe" nie ma większego
> sensu - stagnacja jest tak wielka, że nikt nawet hasła ne podejmie.
A zacheca Pan do podjecia sie buntu? Bo to zdanie brzmi jak "ale nudy... nikomu nic sie nie chce... buntu nawet porzadnego nie potrafia zrobic". A moze to moja nadinterpretacja?
> Życze miłych snów naszej władzy
>
> Z poważaniem
> George Roger
Krol TomBond I
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET