> Witam wszystkich
Witam rowniez.
> W chwili obecnej Dreamland jest w stanie, który eufemistycznie
> można nazwać "kryzysem".
Dlaczego uzyl Pan stwierdzenia "eufemistycznie"? Uwazam, ze slowo "kryzys" zostalo tu uzyte w intencji zupelnie odwrotnej, niz uzywa sie zwykle eufemizmow.
> Coraz więcej osób, które niegdyś stanowiły
> elitę Dreamlandu, odchodzi - zaczęło się od barona Kefasa, potem
> Edward Mueller, a teraz Sted.
To bardzo przykre, ale nie mozemy z tego powodu mowic od razu o kryzysie.
Wiele osob odchodzi, powniewaz znudzilo sie juz Dreamlandem, wiele nie ma
czasu na Dreamland... a jeszcze inni nie moga sie pogodzic z panujacymi tu
zasadami czy nagle zaistnialymi sytuacjami. Taka jest kolej rzeczy i jest to
nie uniknione. Juz zakladajac Dreamland mozna bylo przewidziec, ze bedzie
dochodzilo do sporow czy sytuacji, ktore mozna okreslic dramatycznymi. Obecnie
jednak nie mamy do czynienia z kryzysem. Jest to nastepstwo wakacji. O tyle o
ile mozna bylo mowic o 'zastoju wakacyjnym' teraz mozemy mowic o zastoju
'powakacyjnym'. Zlosliwi stwierdza wiec, ze Dreamland jest w wiecznym zastoju,
tyko zmienia sie przymiotnik tego slowa. Ale tak nie jest. Po wakacjach wielu
musi pracowac ze zdwojona energia. Dreamland to kraina glownie ludzi mlodych.
A wiec ludzi uczacych sie i studiujacych. Chyba nie trzeba nikomu tlumaczyc,
ze w pazdzierniku wiele sie
dzieje w instutycjach oswiatowych reala...
> W Dreamlandzie nie ma też już praktycznie żadnej władzy: króla nie
> odpowiada na moje maile ( z niechęci do mnie, z nieobecności, czy z
> lenistwa? - nie wiem ),
Prosze zauwazyc, ze nie tylko Pan wysyla do mnie majle. Nie na wszystkie odpowiadam, ale kazda sprawa sie zajmuje i wszystko rozpatruje. Prosze sobie wyborazic, ze nawet krotki majl, ktorka odpowiedz wymaga troche czasu. A listow jest wiele, podbonie jak spraw. Prosze wiec nie krzyczec, ze "nowy krol na pewno potrafilby odpisywac na dziesiatki dlugich majli dziennie, bylby wszedzie i zawsze, a nawet znalazlby czas na przyjazna korespondencje ze 'zwyklymi' obywatelami... filizanke kawy z woznym uniwersytetu..." - to utopia.
> premier także, Sejm został rozwiązany, w
> rządzie też praktycznie nie działa już żaden minister - nikt nie
> zainteresował się powołaniem nowych osób na wolne ministerstwa i to
> te strategiczne - MF i MSW, a reszta ministrów zapadła w sen zimowy
> ( mimo że nadal mamy lato ).
Jestem w trakcie organizacji NOWEJ kancelarii Krolewskiej. Gdy zorganizuje wreszcie prace tego biura, bedziemy wszyscy zbierac procenty. Zdaje sobie sprawe z
> Wydaje mi się, że nie trzeba kontynuować tej wyliczanki. Dreamland
> w chwili obecnej praktycznie przestał istnieć.
Doprawdy? Lista dowodzi czegos innego.
> Prosiłbym wobec tego króla oraz rząd o przedstawienie planu
> reanimacji Dreamlandu.
Reanimacja to mocne slowo. A o pelnych rzadach bedziemy mogli mowic wtedy, gdy wreszcie bedzie po wyborach...
> Wiem, że zaraz zostane oskarżony o to, że
> zaczynam kampanie wyborczą itp. , ale chyba każdy mieszkaniec
> Dreamlandu wie dobrze o tym, że sytuacja jest dramatyczna i tak
> dłużej być nie może.
Ponawiam swoja prosbe: prosze nie dramatyzowac. Oskarzenia zwiazane z kampania wyborcza padly juz wczesniej. Ja Pana nie oskarzam - dziekuje za publiczne 'podsumowanie' dotychczasowych uwag.
> Liczę na szybką odpowiedź, bo później może być już za późno.
???
> Z poważaniem
> George Roger
Krol TomBond I
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET