>Ja jestem z Poznania i wierzcie mi, ciesze sie ze Lech jest w drugiej lidze.
>Dlaczego??? Poniewaz mieszkam niedaleko stadionu i zbyt mocno doswiadczylem
>rozrob kiboli na meczach pierwszoligowych, jakie odbyly sie przy
>Bulgarskiej.
Ja mam rodzine na Bulgarskiej :-)
> > Dlatego prosilbym o zastanowienie sie przez chwile nad losem
> > prawdziwych kibicow, ktorzy nie maja nic wspolnego z zadymiarzami. Oni
> > naprawde sa przez nas tepieni.
>
>Bardzo sie z tego ciesze.
>Moze faktycznie niezbyt jasno napisalem o co mi chodzi, ale kierowalem sie
>przede wszystkim emocjami. Chodzi mi przede wszystkim o to, ze mozna byc
>kibicem jedengo zespolu, nawet "fanatycznym" ale tak, aby w kontaktach z
>kibiami "wrogiej" druzyny mozna bylo porozmawiac, skomentowac mecze i napic
>sie wspolnie piwa w pubie. I jest to mozliwe.
Wiem :-) Nieraz przed meczem szedlem na piwo z kibicami druzyny przyjezdnej, bo mieszkam kolo dworca kolejowego ;-) Nieraz ogladalem mecze z miejsc przeznaczonych dla widzow przyjezdnych. Zawsze najwazniejszy byl dobry mecz, anie zwyciestwo ktorejkolwiek druzyny.
>Wybaczcie mi jesli was urazilem, "kibice" odnosilo sie do kiboli a skoro nie
>macie z nimi nic wspolnego, to juz bardzo was lubie. Chcialbym kiedys
>pojechac do Wa-wy na mecz Lecha z Legia i potem pojsc na piwo z kibicami
>Legii i dobrze sie bawic, a nie dostac palka po glowie.
Na mecz Legii Cie nie zprosze, ale jesli Zawisza spotka sie w jakiejkolwiek lidze z Lechem, to serdecznie zapraszam na piwo :-)
chorazy Droopi
dowodca Jednostki Marynarki Wojennej Furlandii w Rodo
droopi_usunto_at_interia.pl
Received on Thu 23 Aug 2001 - 10:53:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET