Re: [dreamland] do "kibicow" pilkarskich

From: <kprzyb_usunto_at_post.pl>
Date: Wed, 22 Aug 2001 09:37:14 +0200


> Zawisza slynal zawsze z wychowankow, a nie z osiagniec seniorskiej
druzyny.
> O ile mnie pamiec nie myli, to najwyzsze miejsce zajete w ekstraklasie to
4
> pozycja :-) Zas wychowankowie, lub byli gracze tego zespolu sa (lub byli)
> podpora niejednego klubu w Polsce.

Nie neguje zaslug Zawiszy, czy kazdego innego klubu w Polsce. Chodzilo mi tylko o wypowiedzi typu:
Jako kibic bydgoskiego Zawiszy, (...) niezbyt (to bardzo delikatne okreslenie) lubie Wisle Krakow. Wlasciwie to z polskich klubow (...) lubie: GKS Belchatow, LKS oraz Lecha Poznan :-) lub:
Jako ze jestem z Wrocka z miejsca "Pana" lubie ;) Slask-Lechia-Wisla !!! Niejestem kibicem Slaska pilkarskiego ale to powiazanie na wybrzezu uratowalo mi pare razy kosci ;)

Ja jestem z Poznania i wierzcie mi, ciesze sie ze Lech jest w drugiej lidze. Dlaczego??? Poniewaz mieszkam niedaleko stadionu i zbyt mocno doswiadczylem rozrob kiboli na meczach pierwszoligowych, jakie odbyly sie przy Bulgarskiej.

> Mam pytanie: Dlaczego slowo kibice ujeles w cudzyslow? Czy uwazasz, ze
nasz
> lokalny patriotyzm to cos zlego? A moze powinnismy wspierac tylko druzyny
> wystepujace w europejskich pucharach i reprezentacje?

Nie, tak nie uwazam, ale znam zawisc "kibicow" druzyny ktora nie startuje w pucharach do druzyny ktora w tych rozgrywkach wystepuje. Ja jestem zarowno patriota lokalnym jak i "globalnym". Ciesze sie z dobrych wystepow polskiej kadry, jak rowniez nie wyzywam ich gdy przegrywaja mecze. Kibicuje kazdemu polskiemu klubowi ktory walczy w pucharach, bez wzgledu na to czy jest to Wisla, Pogon, Lech czy Legia. Dlatego ze sa to polskie druzyny i chcialbym aby dobrze im szlo w europejskich rozgrywkach.

> Dlatego prosilbym o zastanowienie sie przez chwile nad losem
> prawdziwych kibicow, ktorzy nie maja nic wspolnego z zadymiarzami. Oni
> naprawde sa przez nas tepieni.

Bardzo sie z tego ciesze.
Moze faktycznie niezbyt jasno napisalem o co mi chodzi, ale kierowalem sie przede wszystkim emocjami. Chodzi mi przede wszystkim o to, ze mozna byc kibicem jedengo zespolu, nawet "fanatycznym" ale tak, aby w kontaktach z kibiami "wrogiej" druzyny mozna bylo porozmawiac, skomentowac mecze i napic sie wspolnie piwa w pubie. I jest to mozliwe.

Wybaczcie mi jesli was urazilem, "kibice" odnosilo sie do kiboli a skoro nie macie z nimi nic wspolnego, to juz bardzo was lubie. Chcialbym kiedys pojechac do Wa-wy na mecz Lecha z Legia i potem pojsc na piwo z kibicami Legii i dobrze sie bawic, a nie dostac palka po glowie.

> Z powazaniem

Rowniez z powazaniem i pozdrawiam :-)

Carlos Sanchez Received on Wed 22 Aug 2001 - 00:37:11 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET