Re: [dreamland] Nowe Pismo 'Supereksfakty'!

From: Luke Woody <luke_woody_usunto_at_tlen.pl>
Date: Thu, 24 Nov 2005 20:38:31 +0100


Dnia czwartek, 24 listopada 2005 20:23, Ari-Quekka Vertonen napisał:
> > Myśli Pan zupełnie innymi kategoriami. Czyżby uważał Pan, że każda praca
> > jest
> > dobra ? Nawet ta u szefa, którego się nie lubi ? Według mnie, niezależnie
> > od
> > wielkości bezrobocia i tym podobnych założeń, praca musi stanowić źródło
> > radości i satysfakcji, abstrahując przy tym od jej rodzaju.
>
> Tak - tutaj w Dreamlandzie tak właśnie jest. Tzn tak mi się wydaje, że
> ludzie podejumjący tu jakąś pracę robią to, bo chcą siępokazać/czegoś
> nauczyć/na coś przydać. Czerpać z niej radość i satysfakcję. Tyle, że Pan
> konsekwentnie odrzuca wszelkie oferty i narzeka że nie potrafi pan znaleźć
> nic odpowiedniego dla siebie. Moja propozycja była już tylko wyrazem
> bezradności wobec pańskiego przypadku :)
> Swoją drogą, to wyszło na to, że chce Pan pracy w rodzaju wirtualnego
> kopania rowów, ale dającą radość i satysfakcję.
A co ma Pan coś przeciw kopaczom rowów, którym sprawia to frajdę i daje satysfakcję z dobrze wykonanej pracy ?
Czuje się Pan od nich lepszy bo jest Pan Ministrem ?

> A tak na poważnie: Pan po prostu nic nie chcesz. Pan nawet nie chcesz tej
> gazety kupić, o pracować w KD też Pan nie chcesz.

Przepraszam bardzo, ja sporo chcę, nie chcę jedynie pracować u Pana.

> A w życiu realnym nie zawsze można mieć pracę dającą satysfakcję,
> rozwijającą i przynoszącą dochody. Pokusze się o stwierdzenie, że taką
> pracę ma tylko garstka.

Nie garstka, jeżli Pan tak sądzi to jest Pan wgrubym blędzie,. Praca może dawć radość i satysfakcję, choć nie zawsze musi dawać spore dochody. Tym się pewnie różnimy, że ja pracuję dla samej pracy, pan wyłącznie dla pieniędzy. Da się to odczuć.
Tyle tylko, że postawa jaką Pan prezentuje jest dobra na krótką metę, w dalszej pespektywie nie znaczy nic, jest tylko przyczyną frustracji.

> > Zadna praca nie
> > chańbi, jednak aby była wykonywana dobrze musi być wykonywana z sercem.
>
> Owszem.

Choc raz się zgadzamy.

> > Ale, aby mogła być ona wykonywana z sercem musi być spełniony podstawowy
> > warunek - pracodawca nie może być impertynentem, który uważa, że jak ma
> > pieniądze to mu wszystkow wolno, musi on szanować swoich praconików,
> > nawet tych wykonujących najgorsze/najprostsze prace.
>
> Nie wiem czy to jest podstawowy warunek. Nie sądzę. Ale nie zamierzam
> wdawać się w dyskusję.

Uważa Pan, że nie ? Nie będzie Pan sznował ludzi, to niestety zostanie pan sam ze swoim sedesem.

> > Ja bredzę ? Coś nowego, kolejny epitet do mojej kolekcji. Chciałbym
> > wiedzieć,
> > widzieć zrzut ekranu historii banku, na którym będzie uwidzocznione to
> > wilekie zainteresowanie. To w sumie nie tak wiele.
>
> Oj. Tajemnica handlowa - później by redakcję fiskus ścigał. Ale może się
> pokusimy o jakieś statystyki później.

Cóz, ja odpowiem na to pytanie sam. Gazetę kupiło coś około 4 % społeczeństwa, to naprawdę niewiele i nie ma się czym upajać. Przyczyny wykazałem na samym początku dysputy.

Elkore salutas
Luke Woody Received on Thu 24 Nov 2005 - 11:38:35 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET