Tak - tutaj w Dreamlandzie tak właśnie jest. Tzn tak mi się wydaje, że ludzie podejumjący tu jakąś pracę robią to, bo chcą siępokazać/czegoś nauczyć/na coś przydać. Czerpać z niej radość i satysfakcję. Tyle, że Pan konsekwentnie odrzuca wszelkie oferty i narzeka że nie potrafi pan znaleźć nic odpowiedniego dla siebie. Moja propozycja była już tylko wyrazem bezradności wobec pańskiego przypadku :) Swoją drogą, to wyszło na to, że chce Pan pracy w rodzaju wirtualnego kopania rowów, ale dającą radość i satysfakcję. A tak na poważnie: Pan po prostu nic nie chcesz. Pan nawet nie chcesz tej gazety kupić, o pracować w KD też Pan nie chcesz.
A w życiu realnym nie zawsze można mieć pracę dającą satysfakcję, rozwijającą i przynoszącą dochody. Pokusze się o stwierdzenie, że taką pracę ma tylko garstka.
> Zadna praca nie
> chańbi, jednak aby była wykonywana dobrze musi być wykonywana z sercem.
Owszem.
> Ale, aby mogła być ona wykonywana z sercem musi być spełniony podstawowy
> warunek - pracodawca nie może być impertynentem, który uważa, że jak ma
> pieniądze to mu wszystkow wolno, musi on szanować swoich praconików, nawet
> tych wykonujących najgorsze/najprostsze prace.
Nie wiem czy to jest podstawowy warunek. Nie sądzę. Ale nie zamierzam wdawać się w dyskusję.
> Ja bredzę ? Coś nowego, kolejny epitet do mojej kolekcji. Chciałbym
> wiedzieć,
> widzieć zrzut ekranu historii banku, na którym będzie uwidzocznione to
> wilekie zainteresowanie. To w sumie nie tak wiele.
Oj. Tajemnica handlowa - później by redakcję fiskus ścigał. Ale może się pokusimy o jakieś statystyki później.
Ari-Quekka wicehrabia Vertonen Received on Thu 24 Nov 2005 - 11:24:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET