Drodzy Dreamlandczycy,
Po raz ostatni przychodzi mi pisać do Was z tego zacnego miejsca. Przed chwilą ogłoszone zostało moje postanowienie o przekazaniu Korony, a pod pałacową bramą oczekują już - również po raz ostatni - królewskie podwody.
Gdybym miał wymieniać wszystkie okoliczności, za które jestem Wam wdzięczny, szybko doszlibyście do wniosku, że jest to jeszcze nudniejsze aniżeli niektóre - jeżeli nie wszystkie - sądowe uzasadnienia. Dlatego pozwólcie, że ograniczę się jedynie do wyrażenia moich podziękowań za te ostatnie dni i Wasze wypowiedzi kierowane pod moim adresem. Kiedy godziłem się objąć Koronę, najbardziej obawiałem się jednego - że będę tym monarchą, który zbytnio zadomowi się na Tronie i jego ustąpienie zostanie przyjęte z ulgą jako coś z dawna wyczekiwanego. Daliście mi odczuć, że tak się na moje szczęście nie stało. To najcenniejszy dar, jaki mogłem od Was otrzymać.
Dreamland zaczyna dziś nową erę. Jestem przekonany, że będzie ona jeszcze wspanialsza aniżeli poprzednie. Z salutami łacińskimi wypada poczekać aż na skroniach Jego Królewskiej Mości spocznie Korona, niemniej w świetle prawa Król Dreamlandu jest zawsze, a zatem:
Ustał Król - Niech żyje Król!
Pozdrawiam serdecznie, szczególnie Jego Królewską Mość - chociaż panowanie wirtualne, to praca całkiem realna...
Pozdrawiam,
Artur Piotr
Received on Sun 06 Nov 2005 - 09:13:52 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET