Przyznam, że zaskakuje mnie stanowisko władz Surmali, a przynajmniej niektórych przedstawicieli rządu krajowego. Oczywiście jest prawdą, że projekt konstytucji był mi pokazywany i że zgłosiłem doń uwagi pod kątem konstytucyjności. Byłem o to proszony, podobnie jak to zdarzało się przy innych okazjach i w odniesieniu do różnych porządków krajowych. Niechętnie przyjmowałem taką rolę "cenzora" i zastrzegałem zawsze, iż nie czuję się w żadnym wypadku związany przedstawianą opinią, gdy sprawa trafi do Sądu Królestwa.
Nie trzeba być prawnikiem, by rozumieć zasadność takiego zastrzeżenia. Nie bez kozery we współczesnych czasach rola sądowego rozstrzygania sposów sukcesywnie wzrasta. W naszym kręgu kulturowym przyjęło się - z uwagi na przeszłe, niejednokrotnie tragiczne doświadczenia - że formuła procesu sądowego, to jest sporu prowadzonego w pewien ustalony sposób przez dwie przeciwne strony przed sądem (organem władzy publicznej, niezależnym i złożony z niezawisłych sędziów), daje jego uczestnikom najlepsze gwarancje prawidłowego rozstrzygnięcia jednostkowej sprawy. Paradoksem możnaby określić już to, że obecnie przyjmuje się, że swóbód obywatelskich musi chronić niedemokratycznie wyłaniany organ władzy sądowniczej, i to często przed zakusami jak najbardziej demokratycznie wyłonionego Parlamentu; to jednak temat już na inne rozważania. Istotnym jest, że dzieje się tak ponieważ w postępowaniu sądowym obu stronom dana jest szansa na przedstawienie własnych stanowisk, argumentów i dowodów na ich poparcie; jednocześnie pozwala to sądowi poczynić możliwie obiektywne ustalenia, skoro ma on wręcz obowiązek wysłuchania obu stron, jeżeli tylko mają ochotę się wypowiedzieć i uczynią to w odpowiednim terminie i formie. Pozwala to na optymalną ocenę twierdzeń obu stron i uwzględnienie możliwie szerokiego spektrum istotnych okoliczności, które niejednokrotnie bez tego spornego aspektu postępowania, po prostu mogłyby umknąć z pola widzenia.
Nie inaczej sprawa ma się w obecnych okolicznościach. Widać, że pojawiły się co najmniej dwie koncepcje co do konstytucyjności krajowego aktu konstytucyjnego. Proszę nie zwalczać stanowiska przeciwnego moim imieniem, bo z przyczyn wyżej wskazanych jest to całkowicie chybione.
(-) Artur I Piotr, R. Received on Fri 04 Nov 2005 - 23:44:33 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET