>Uważam, że w żadnym wypadku władze Surmali nie odniosły się konkretnie do
>moich wątpliwości. Wyjaśnieniem icj nie może być przecież stwierdzenie "Już
>mówiłem gdzie pisaliśmy... Pan nie ma kompetencji by podważać w tym
>akcie cokolwiek..." lub takie słowa "Nie Panu to oceniać." , i dalej w tym
>samym stylu "ooo tu pan się myli i to na pewno :)". Jednym słowem żenada.
>Ja ze swojej strony przedstawiłem wszystkie budzące moją wątpiliwość zapisy
>Konstytucji Surmali dająć, według mojej wiedzy, dość jasne wyjaśnienie
>dlaczego tak uważam.
>Ale, proszę wybaczyć, nie będę pisał Konstytucji surmali za jej władze .
>
>
>
Bełkot
;-)
Presja otoczenia.. a konktetnie rodziny :>
pozdrawiam,
F.
Received on Mon 31 Oct 2005 - 16:05:01 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET