>Powtarzam nikt tam na nikogo nie napadł. Mam pytanie jesli ktos sie w Pana
>kraju buntuje to nie ma Pan prawa użyc wojska.
>
>
Mam, aczkolwiek bede sie staral jak tylko bede mogl, aby do tego nie dopuscic. Swoich ludzi mam bronic, a nie masakrowac.
>Oczywiście uwarza Pan że Czeczeńskie odwety są ok i nie ma co sie dziwić,
>jak widac podchodzi pan dośc jednostronnie do tego konfliktu i raczej jest
>związane z nienawiścia do Rosjan niże spojżeniem po czyjej stronie jest
>racja. Oczywiście zgadzam sie ze sposob wykonania nie byl dobry, ale jest to
>ich wewnętrzna sprawa.
>
>
>
Duzo sie moge od Pana o sobie dowiedziec :D Przeciez wyraznie napisalem,
ze nie popieram czeczenskich odwetow i ze sa zle. A do Rosjan (podobnie
jak do innych narodow) nic nie mam... Co wiecej uwielbiam ich kulture,
mentalnosc i historie.
>A teraz przejdzmy do mego ulubionego tematu i Pana jak widac także
>Przepięknych i Mądrych Amerykanów. Konflikt w Wietnamie, Iraku i
>Afganistanie i jeszcze mopzna kilka podobnych znaleźć w afryce. Jak sądze
>przyklaśnie Pan i Powie ze oni to mieli racje atakujac podkreslam suwerenne
>Pańtwa.
>
>
Boze! Czemu Pan sobie dopowiada co tylko chce ? :-) Ja wcale nie
wybielam Amerykanow :-)
>List otwarty nie, ale rozmowy pokojowe tak. Jak juz zostalo zauwazone byl
>pokoj ale zostalon zerwany przez czeczenow przez to stracili oni poparcie
>zachodu, totez mozna by powiedziec ze sami sa sobie troche winni.
>
>
Najwiekszy czeczenski mediator i zwolennik pokoju zostal nie tak dawno
temu zamordowany przez Rosjan...
>Nie opieram ani jednych ani drugich, ale nie lubie jak wine sie rzuca na
>jedna strone, mowiac ze to komunisci sa wszystkiemu winni.
>
>
>
Ja nic takiego nie powiedzialem :-)
Pozdrawiam,
F.
Received on Mon 31 Oct 2005 - 10:52:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET