Monday, October 31, 2005, 1:15:10 PM, you wrote:
> A czy Czeczeni maja inne wyjscie? Inna droge? Nie twierdze, ze ta ktora
> obrali jest dobra (bo tak nie jest) ale co im pozostaje?
Np. droga Ghandiego ,nieprawdaz? :)
> Jaka byla by
> pierwsza Panska mysl, gdyby wrocil Pan do swojej wioski/miasta i
> stwierdzil, ze zostaly wylacznie gruzy.. Zona i corka zgwalcone i
> zamordowane.. Dom spalony... Zapewne zaczal by pan zbierac podpisy pod
> listem otwartym do prezydenta Rosji, w ktorym prosil by Pan o
> zaprzestanie atakow na ludnosc czeczenska...
Mozna zabijac ,mozna popelnic samobojstwo ,mozna probowac uciec z
kraju ,mozna pojsc na ryby.
Przedstawia Pan sytuacje skrajnie ekstremalna (w dodatku nie dodaje
Pan ,ze sytuacja ta trwa juz czas jakis ,a czlowie kto istota ,ktora
szybko adaptuje sie w nowym otoczeniu i dostosowuje sie do nowej
sytuacji [nie wazne ,jak ekstremalnej]) ,w ktorej logiczne ,racjonalne
myslenie moze byc calkowicie zagluszone przez zal ,moze glupote ,a
moze zwyczajna agresje.
Ktoz to moze wiedziec? :)
Niemniej jednak sadze ,ze nie o to w tym watku chodzi i nie to jest sednem tej dyskusji.
> Pozdrawiam,
> F.
-- Z wyrazami szacunku, Nebula BlueReceived on Mon 31 Oct 2005 - 07:16:07 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET