>>A racja. Przeicez Ty jesteś trupem. A tu nagle LOL, trup się odezwał
>>:-] I niekiektorym to bylo dziwnie nie na rękę.
>>
>>
>
>
>
>>Omal nie dostałem zawału serca, gdy sie tam pojawiłes. ;-)
>>
>>
>>
>
>
>
>>Łukasz Wakowski
>>
>>
>
>Niektórym w Wandystanie moja obecność jest bardzo nie na rękę... :-]
>
>
ostatnio zaczynam odczuwać dokładnie to samo.... ciekawe czy mamy na
mysli te same osoby ?;-)
>Nawet teraz, gdy piszę z Wandystanu z mojej willi w Precelkhandzie -
>
>
skoro wspomniałeś o swojej willi. To musze to powiedzieć, piękny dom :-]
.... podobno najładniejszy w calym Mandragoracie. ;-)
>jakie podejrzane osobę kręcą się koło parkanu...
>
czulem to samo w Ambasadzie....
> Ale mam nadzieję, że
>nic nie zakłóci mi długiego weekendu z dala od cywilizacji...
>
>
:-)
>Co to mojego pojawienia się, to było pewne prędzej czy później - znane
>są liczne przypadki śmierci klinicznej, a dreamlandzka medycyna nie
>zna granic,
>
oj tak.....spójż na "dinozaury" mają się wspaniale.... i to zasługa
naszej , dreamlandzkiej medycyny
> toteż żyję i mam się dobrze, mimo, że wielu chciałoby aby
>było wręcz odwrotnie :-)
>
czuje prawie to samo :-)...
Łukasz Wakowski Received on Mon 31 Oct 2005 - 02:05:02 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET