Skoro już zostałem wywołany do odpowiedzi... cóż, oświadczyny mną wzruszyły do głębi. Ekscelencji Mandragorowi chyba jednak muszę dać w tej chwili kosza. Obawiam się, że ten związek nie był zapisany w gwiazdach. Może potrzebuję jeszcze trochę czasu, nie jestem gotowy na nowe zobowiązania... Mam szczerą nadzieję, że panu Podpułkownikowi nie złamałem serca. Proszę mu życzliwie przekazać, że to nic osobistego i chciałbym, byśmy pozostali przyjaciółmi ;-)
Skoro już jestem przy mikrofonie, pragnę podziękować wszystkim Państwu za życzenia. Ustępującemu Jego Królewskiej Mości chyba co chciałem powiedzieć powiedziałem, a nawet jeśli nie wyraziłem wszystkiego, On i tak wie co czuję w tej chwili. Rzecz jasna z mojej perspektywy koniec jednego, wyznacza początek czegoś zupełnie nowego i w tych chwilach, nie powiem - przeplatanych wątpliwościami, Państwa słowa wiary są dla mnie pewną otuchą. Jan Pietrzak idąc do wyborów na czele Polskiej Partii Przyjaciół Piwa mówił "Nie będzie lepiej, ale może będzie śmieszniej". Sądzę, że wiele osób się zgodzi, że mógłbym przywłaszczyć sobie to hasło na ten moment, choć ma ono u nas nieco inny wydźwięk :-) To tyle chyba jak narazie. Na dłuższe przemówki będzie jeszcze czas. Ja także proszę Jego Książęcą Wysokość Nimitza o nie uśmiercanie mnie, też służyłem trzem Królom ;-)
Pozdrawiam,
Pavel książę Svoboda
Received on Sun 30 Oct 2005 - 12:09:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET