> Witam,
Witam!
> Zastanawiam sie jeszcze ilu ciekawych ludzi odchodzi z Dreamlandu po kilku tygodniach rozczarowanych faktem ze nikt nie odpowiedzial na ich ogloszenia... Owszem - czasami ogloszenia sa do bani ale warto chyba od czasu do czasu poswiecic odrobine czasu i zainteresowac sie tymi nowymi.
> Ciagle narzekamy na brak rak do pracy (raczej klawiatur) wiec moze sprobowac bardziej wykorzystywac zapal mlodych obywateli? Oczywiscie trzeba w to wlozyc sporo wysilku i odpowiednio dobrac im zadania na poczatek ale mysle ze to moze sie oplacic. Z tego co widze to wiekszosc z nas ma za duzo obowiazkow w dreamlandzie przez co cierpi wszystko - kultura, zycie towarzyskie, obowiazki urzedowe.
>
Co innego może zrobić Ministerstwo Pracy jak tylko pokiwać głową? Tylko co zaproponować takiego młodemu obywatelowi, który 'podejmie sie wszystkiego'? Poza tym niektórzy, którzy nawet precyzują swoje oferty nie odpowiadają na propozycje pracy (wiem z własnego doświadczenia). Jednak nie oznacza to, aby nie dawać nikomu szansy. Kto ma wolne etaty - niech działa i zatrudnia!
>
> Pozdrawiam
> Yelonek wicehrabia Rogacz
>
Pozdrawiam, Ireth Tinuviel
Wiceminister Pracy
Received on Sun 30 Oct 2005 - 09:39:28 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET