I owszem panie Nebula, wszakże sam Szekspir powiedział niegdyś "cóż można zrobić lepszego, niż być wesołym". Nie widzę powodu, dla którego miał bym udawać, że ocieram łzy ukradkiem. Jestem tu nowy, nie miałem okazji poznać króla, ani odczuć Jego władzy. Dlaczego mam się zadręczać i umierać z bólu, skoro władca nie umiera na suchoty, tylko abdykuje?
Najjaśniejszemu Panu życzę rzecz jasna wszystkiego co najlepsze.
A Pan, Panie Nebula... niech się Pan przestanie mnie w końcu czepiać i zajmie się na przykład końcem własnego nosa.
Jacek Van Hustler
NB> Musi sie Pan osmieszac przed ludzmi ,ktorych Pan prawie nie zna? Received on Sat 29 Oct 2005 - 10:24:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET