To i ja może się wypowiem. ;) Ciekawe jaki będzie odzew. :)
Z Panem Blue można postąpić na pare sposobów:
1) zwalczać słowem i czynem - więcej zachodu niż efektu.
2) zignorować - troche spokoju, ale czytając jego wypowiedzi też można sobie
zaszkodzić ;),
3) jak to ktos kiedyś proponował - nie czytać jego maili i od razu je
kasować - przynajmniej ma sie spokój,
4) jak nie możesz pokonac to się przyłącz - trudna sprawa, ale niektórym się
udało, ale to kwestia indywidualna,
5) własne metody - zapewne każdy cos by mógł dopowiedziec i wynaleźć nowy
sposób, ale to zależy od pomysłowości.
A tak od siebie, to może Pan Blue zakochał się ;) i teraz nie może znieść, że wybranka jego serca zamieszkuje w innej prowincji i nie umiejąc wyrazic swego smutku tak się zachowuje. ;) [bo i takie wnioski można wysnuc czytając niektóre maile]
--- Z poważaniem, Józef Kalicki [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 16 Oct 2005 - 16:16:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET