Witam
O to bedzie sprawa w sadzie ...
Chyba ze mial Pan na mysli mnie jako mnie realnego a nie Albona wtedy sprawy
w sadzie nie bedzie ...przyjade wytrzaskam po pysku i tyle ;) (bo nasze
realne pseudo panstewko w przeciwienstwie do Dreamlandu panstwem prawa nie
jest...)
A rodziny nie bede obrazal bo to juz wykracza IMO poza virtualna zabawe
chyba ze ma Pan rodzine w pobliskiej Kakutom wiosce. Niedawno po zabawie w
remizie mielismy lekki zatarg (kilka plotow drewnianych zostalo rozebranych
na pałki i ... przystanek mi zamalowali sprayem w niewybredne napisy o
Kakuckich dziewczynach ... juz krucjate szykowalismy i gdyby nie
posterunkowy Kopytko to ..ah az strach pomyslec co by sie stalo :)
Pozdrawiam wicehrabia Albon
PS kiedy ja juz mialem poczucie humoru to Pan na chlebek mowil amciu amciu ;) Received on Mon 19 Sep 2005 - 04:04:25 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET