W Twoim liście datowanym 4 września 2005 (14:53:23) można przeczytać:
> Albon napisał(a):
>> A jesli kots przyjedzie majac 12-14 lat i okaze sie ze to kanclerz, premier, >> burmistrz znaczacego miasta, namiestnik prowincji, wazny czlonek rzadu to >> co? nie wposcicie go na impreze? jak to sie bedzie przekladalo na stosunki >> pozniej w virtualu? Wiem nikt nie chce brac odpowiedzialnosci za innych >> (nieletnich) ale to dosc problematyczne i dyskryminujace. W virtualu >> jestesmy rowni ale juz w realu (w spotkaniu powiazanym z virtualem) niestety >> nie jestesmy rowni. Moze by jednak wprowadzic jakies pozwolenia od rodzicow >> czy cos takiego.
> Szanowni Państwo,
> Kwestia osób niepełnoletnich była już nie raz
> podnoszona przy okazji podobnych spotkań. I o ile my
> jesteśmy skłonni przyjąć pisemną zgodę rodziców na
> przyjazd, zwalniającą nas tym samym z odpowiedzialności
> za takie osoby, tak już nie koniecznie właściciel
> lokalu w którym zamierzamy się bawić, taką zgodę może
> honorować. Proszę zrozumieć, że w przypadku "życia
> nocnego" reguły są niestety nieco sztywne.
> Proszę się jednak do mnie odezwać na privie,
> porozmawiamy, zobaczymy co się da zrobić.
> Pozdrawiam
Wg. mnie, to jeśli by rodzic puścił osobę niepełnoletnią na tego typu imprezę, to oczywiście nikogo nie mógłby obarczać winą, jeśli by się takiej osobie cos stalo. Mimo wszystko w takich wypadkach to zawsze rodzice sa odfpowiedzialni. A co do lokalu, to z wlasnego doswiadczenia wiem, ze takie osoby w 99% maja wstep, jednak dosc czesto nie maja dostepu do wydzielonej czesci lokalu, gdzie mozna spozywac alkohol, o ile oczywiscie taka czesc istnieje. Na szczescie 18 mi juz stuknela, prawko mam, wiec problemow nie mam :)
-- Pozdrowienia, Migol von GolunskiReceived on Sun 04 Sep 2005 - 06:38:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET