> Dluzej juz nie moge zniesc tej szopki ,wiec zadam proste pytanie: po
> jakiego grzyba niektorym tak zalezy na pieprzeniu bzdur i budowaniu co
> najmniej nieprzyjaznej atmosfery?
Wydaję mi się, że ambasadorowi mojego kraju w Dreamlandzie nie chodziło o to, żeby skłócić oby dwa kraje. Doszło tutaj do ogromnego nieporozumienia. Gdyby można było tą sytuację przestudiować na nowo, bez emocji, może dałoby się dojść do porozumienia
> Wirtualnych Panstw doprawdy nie da sie budowac niczym innym ,jak
> marzeniami i poswieceniem. Inne akcje prowadza tylko do destrukcji.
Amen.
-- Michał Czarnecki Mieszkaniec SarmacjiReceived on Wed 31 Aug 2005 - 16:15:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET